Mufa ^^ >> wtorek, 11 listopada 2008 12:10:59 jest wtorek... No wiecie, przespalem chyba niedziele Oo" Po prostu zapomnialem XDD no ale cuz, dzisiaj moge tez napisac xd
Z tym spoznionym pisaniem jest tylko jeden problem... ^^"""" Nie pamietam co sie dzialo tydzien temu XDDD Aaa, czekaj, juz chyba pamietam... .." W poniedzialek chyba nie bylo nic szczegolnego, ale za to we wtorek mialem przygotowanie do biezmowania >.>" czyt. tez nic szczegolnego xd A w srode mialem biezmowanie Oo" No i biezmowanie bylo, a pozniej byla wyzerka ^^" Co mnie najbardziej zdziwilo? To, ze dostalem od rodzicow kase Oo" I tata zaplacil za moja Neuroshime O___O"" To jest naprawde dziwne, ale sie ciesze i to baaardzo ^______^
Dlaczego mam jeszcze tak dobry humor? Poniewaz ten tydzien byl taki... Jak za dawnych czasow *.* W czwartek po szkole bylem na mafii *.*" Szkoda, ze rozegralismy tylko 1 partyjke >.>" Ale w tym tygodniu uda mi sie sciagnac jeszcze wiecej ludzi! ]:-> W czwartek doszla jeszcze moja neuroshimka *________* Ta gra planszowa jest wrecz.... Boska! ^__^ Oczywiscie musialem sie nia pobawic juz w czwartek, ale z ludzmi zagralem w piatek po lekcjach... Ta gra tak wciaga, ze nie czuje sie uplywy czasu .__." Zagralem 2 partyjki... Od 14 do 16.30 chyba @@" No, ta gra naprawde jest boska *.* A pozniej jeszcze bylem na probie u Żeli ^___^ Oczywiscie, ja nie gralem, poniewaz nie jestem w zespole ich xd Ale siedzialem przed kompem i gralem w sapera xD I ogolnie byly smiechy, jak za starych, dobrych czasow... Oni nawet nagrali kolejny cover: http://www.youtube.com/watch?v=EAZclB_v4iI xD Oczywiscie wrocilem na chate pozno... Znowu caly dzien mnie nie bylo XD
A wlasnie! Zapomnialem jeszcze o jednym .." Wykupielem pakiet wszystkiego darmowego do Magdy... xD I gadamy teraz sobie w nocy .." Fajnie, nie? xd
Dobra, to taka wstawka, poniewaz wlasnie chyba w czwartek i piatek gadalismy... xD A pozniej nadeszla sobota... ^^" Oczywiscie mial byc trening, ale Promyk w ostatnim momencie odwolal -.-" *Gdyby mnie nie bylo na kompie rano, to bym sie znowu nawet nie dowiedzial... >.>"* No ale to nawet dobrze, poniewaz polazlem do Rudka, gdzie byl juz Piach, Dziobo i Żela xd No i znowu mielismy lachy... xD Caly kolejny dzien ^__^ Od Rudka poszlismy do MacŚmiecia i tam mnie namowili, zebym cos zamowil -.-" Nigdy wiecej... >.>" A pozniej poszlismy do mnie, pograc w neuroshime ^___^ I im chyba tez sie ona spodobala xD No i pod wieczor sie zmyli odemnie... xd
W niedziele teoretycznie tez mielismy sie widziec, ale jednak wkoncu pojechalem do Knobla *zostalem zaproszony przez Magde... xd*. I tam znowu wyplynal temat bractwa... ^^ Poszlismy na jakas tam gorke, gadajac o bractwie, gralismy w Wow'a troche i ogolnie bylo jak zwykle ciekawie xD No i wieczorkiem jakos wrocilem do domu ^^ *nie jakos, tylko autobusem -.-"*
No i w poniedzialek, tak jak ustalilismy dzien wczesniej, pojechalem na 10 do Magdy... >.>" Razem z moja kolczuga i calym sprzetem do robienia jej @@" Ale to cholerstwo jest ciezkie @O@" Tam czekalem razem z Magda i Knoblem, az tata Magdy zrobi nam drewniane miecze .__." No i zrobil i pojechalismy do Knobla xd I tam zaczalem nauke robienia kolczugi... xD Do tego jeszcze wyprobowalismy na sobie miecze i uczylem sie strzelac z luku .." Fanny xd
A dzisiaj moj poranek byl straszny @@" Mialem budzik na 8, ale tak bylem wykoncczony, ze wstalem dopiero o 9 -.-" i pozniej sie uczylem przez 2h O_O" Tak, wiem, klimat... @@" Zaraz koncze rowniez notke i biore sie dalej za nauke -.-" A to dlaczego? >.>" Poniewaz o 14 biore moje 5kg drutu i jade do Magdy razem z reszta ludzi przerobic to na koleczka na kolczuge... XD Tak, wszyscy sie podjarali *___*
No, dzisiaj notka na szybko >.>" W szkole jak zwykle beznadziejnie, ale olac ^^ Ostatnio slucham bardzo roznych rzeczy... Disturbed, Blind Guardian, Strachy i inne takie... Wiec mieszanka niezla ^^"
Jak bedzie mi sie chcialo, to wieczorem moze jeszcze dopisze, co sie stanie dzisiejszego dnia xD Jezeli nie, to pojawi sie to w kolejnej notce ^___^
Dum spiro, spero! >> niedziela, 2 listopada 2008 23:38:25 No i kolejny tydzien minal ^^ A mi sie nadal nie znudzilo pisanie ]:-> do tego nawet kilka razy w tygodniu jeszcze chcialem pisac OO" Ale sie powstrzymalem i wytrzymalem do dzisiaj... xD
A dzisiaj co? ^^ No, skonczyl sie tydzien prawdziwego hardcoru w szkole... Naprawde w tym tygodniu siedzialem w cholere czasu nad ksiazkami i sie uczylem -.-" No cuz i tak zapewne moje oceny nie beda za genialne -.-" Do tego jeszcze przez weekend nie chcialo mi sie wogole uczyc ->> cp zaowocuje jutro bania z niemieckiego ^^ Taaak, to bedzie juz moja 2 bania .." Tak, po prostu uwielbiam ten jezyk -.-" Do tego jeszcze mam angielkski, z ktorego tez zapewne dostane banie -o-" Gdyby nie te dwie przeklete lekcje, poniedzialki bylyby zajebiste...
Tak wracajac do tego tygodnia, ktory wlasnie sie konczy, w poniedzialek nie mialem niemca ^O^ i swiat odrazu byl jakis taki piekniejszy ^___^ a co bylo jeszcze w poniedzialek? >.>" Wiem! XD Kupilem plaszcz *.* Taki fajniusi! *o* i cieplutki ^___^ No i w poniedzialek mialem sprawdzian z polskiego -.-"
We wtorek dzien zaczal sie jeszcze lepiej... Od sprawdzianu z matmy *dostalem z niego 5... Jedna z niewielu pozytywnych ocen Oo"*. A na drugiej lekcji bylo jeszcze lepiej, bo mialem sprawdzian z angielskiego... Jak ja to kocham -.-" Pozniej jeszcze byla geografia, na ktora zapomnialem mapy i dostalem prawie kolejna banie -o-" A pozniej byl wf, gdzie nasza pani stwierdzila, ze przydalby nam sie wycisk... >.>" No i dostalismy wycisk @O@" Eeeh, jak ja to kocham -.-" A po lekcjach poszedlem z Sylwia po taki fajny kapelutek ^O^ Plaszcz + kapelutek = hardcore zone xd Naprawde fajny zestaw, jednak niektorzy ludzie dziwnie sie patrza XD No ale cuz... Olac to! XD
Sroda tez byla piekna... Sprawdzian z bioli, ktorej za chujo nie rozumiem -.-" A na ostatniej lekcji kartkowka z chemii... Tak, wszyscy kochamy szkole i pania Nobilec! ^O^ *chyba sie powiesze -.-""""* No ale dobra, pozniej lekcje sie skonczyly, mialem chwile przerwy, angielski *wogole pan stwierdzil, ze podoba mu sie moj nowy styl ^O^ czyt. plaszcz + kapelutek xd*, a po angielskim poszedlem na miasto do Magdy ^___^ Wogole zrobila sobie takie dluugie paznokcie @___@" I sie swieci teraz xD No ale wracajac do tematu, przyszedlem pod handlowka *bo gdzies tam kolo tego robili jej paznokcie... xD* i zobaczylem ja razem z Knoblem ^^ Akurat padal deszcz, wiec mialem jeszcze parasolke, wiec zapewne gdybym do nich nie podszedl, to by nawet mnie nie poznali... xd No ale poznali, a pozniej wyruszylismy do Magdy a herbatke ^^ Posiedzielismy u niej troche, pogadalismy etcetera etceteraz i ja z Knoblem zwinelismy sie... xD
Czwatek, a jakze, byl rowniez hardcorowy ^___^ Najpierw sprawdzian z religii *wiem jak to brzmi XD ale sprawdzian ys sprawdzian ^___^*, a pozniej z historii... Nie no, nie spodziawalem sie, ze bedzie az tak trudny T__T" I po cholere ja sie do niego uczylem? -.-" I tak bede mial banie -o-" Po wyjsciu ze szkoly skierowalem sie do domu, a pozniej musialem isc jeszcze na spowiedz -.-"" tego tez nienawidze -o-" pozniej wrocilem do domu i znow sie uczylem... >.>"
Tak, a w piatek byla apokalypsa! T__T" Tzn tylko na poczatku... xD tzn sprawdzian z fizyki @___@" To bylo trudne -.-" Co z tego, ze w cholere sie do tego uczylem, jak i tak to bylo za trudne? -o-" *tak, ide sie powiesic xD*. Na cale szczescie, pozniej bylo pasowanie ^__________^ No i poczatek jak zwykle nudny, a nastepnie czesc nieoficjalna ^^ Dwie pierwsze scenki byly fajne i ciekawe, poniewaz byly robione przez liceum... xd Human z prawem + JJ i kuczu naprawde genialnie sie spisali ^___^ A pozniej byl jeszcze samorzad, ktory rowniez bardzo dobrze wypadl.. xD Po nich na scene weszla 1 gimnazjum, dlatego ja sie dyskretnie zawinalem... do sali gier planszowych ^____^ Tak, to jest moje kolejne cotygodniowe zajecie ]:-> Te gry sa naprawde fajne i ciekawe! *.* Do tego strategiczne, przez co trzeba myslec ^__^ A to jest piekne! ^O^ *nie, nie myslenie -.-" Tylko myslenie w taki sposob.. xD""* A po szkole udalem sie na chwile do domu, zeby pojechac na miasto ^^ Do Magdy i Bladego ^___^ Przyjechalem, spotkalem ich i poszlismy do Belfastu... xD *taki pub w jelonce ^__^* Tam chwile czekalismy *przy okazji spozywajac frytki i ziemniaczki xd* i doszla do nas znajoma Magdy ^^ *i wtedy bylo jeszcze wiecej jedzenia! *.* * No i tak sobie siedzielismy, gadalismy i wogole bylo bosko ^^ Ale wszystko co dobre, szybko sie konczy... xD Odprowadzilismy znajoma Magdy na przystanek, nastepnie poszedl sobie Blady, ja odprowadzilem Magde na przystanek i wrocilem banem do domu... xD
W sobote na szczescie treningu nie bylo ^___^ Choc z drugiej strony i tak musialem wczesnie wstac, poniewaz jechalismy na cmentarz -.-" No i tam sobie polazilismy i... wrocilismy do domu O_O" Pozniej bylo granie w Wow'a *tak, mania XD* i wieczorkiem znow pojechalem na miasto do Magdy ^^ Akurat byla z jakimis znajomymi, ktorych niewidziala od 7 lat... .." Dokladniej to z dziecmi znajomych jej rodzicow xD I odrazu poszlismy do niej... >.>" U niej sie troche posiedzialo, posmialo i okolo 22 zmylem sie do domciu xd
No i zostal jeszcze dzisiejszy dzien... Caly dzien przelecial pod znakiem wow'a .." No, bylem jeszcze na chwile na cmentarzu... "Pouczylem" sie okolo 30min... xD Wiec wogole niezly hardcore XDD Mialem isc na koncert "W tym sęk", jednak nikt nie chcial ze mna isc T__T A samemu mi sie nie chcialo... xD Ale na nastepny koncert ich w jelonce musze stanowczo pojsc! -.-"
Ogolnie podsumowujac jeszcze, od srody moje kontakty z Magda sie cholernie polepszyly ^__^ Do srody prawie wogole nie gadalismy, a od srody polecialo w cholere sms'ow, widzielismy sie 3 razy... Fajnie xd
W szkole przejeb na maxa -.-" 8 sprawdzianow, kto to kurwa mac widzial?! -O-" Nalezy mi sie troche wolnego! >O<" *tak, ide sie powiesic ><""* W cholere poswiecilem czasu na nauke! -___-"
A czas nieopisany i gdy sie nieuczylem, poswiecilem bez wyjatku na wow'a... .." nawet chyba w piatek skonczylem okolo 1-2... xD Żela stwierdzil, ze jestem no liferem *____* *o ktorejs tam rano na jego gg bylem tylko ja i infobot xD*
Co do muzyki, to przez caly tydzien slucham polskich zespolow ^__^ Wszystkie jakie mam, wrzucilem do jednej playlisty i caly czas tak sobie slucham... xD
A wlasnie, Magda i Blady kupili sobie wkoncu glany *.* I dzisiaj Magda znowu byla z tymi swoimi znajomymi gdzies xD A pozniej wrocila do domu taka "uchachana" XDD *nie, wcale moje zycie nie kreci sie wokol niej .." Tylko Wam sie zdaje .o." Nie, nie tylko wokol niej i WoW'a! .O." Tak, kuracja krzeslowa pomogla @@" Nie, nie bede emo @o@" Wogole to nie zmieniaj tematu! >O<" Foch z przytupem, ide spac -.-" Jutro musze wstac i isc do szkoly i zalapac kilka ban -o-"*
PS. a wlasnie, jezeli chodzi o temat, to znaczy to tylko tyle, ze "Póki oddycham, mam nadzieje" ^^ MoD
Mwahahahhaaaa >> niedziela, 26 października 2008 19:15:37 Dzien 37
Co pisalem w ostatniej notce? ^^ Nie pamietam xD A dlaczego? Nie wiem .." Ostatnio duzo rzeczy zapominam T__T" No ale cuz xD
A co sie dzialo ciekawego ostatnio? ^^ Teoretycznie nic .." Albo raczej, nie pamietam zadnych ekstremalnie ekscytujacych zdarzen >.>"
Kolejny tydzien bez Magdy... No tak, nie miala czasu ^^ Albo raczej nie miala czasu, gdy ja go mialem... :P Znaczy to tylko to, ze znowu sie ze mna umowila i znowu wypadly jej inne, wazniejsze odemnie plany ^O^ tak samo z Molem... *tzn mialem sie z nim widziec, ale rowniez wypadly mu inne, wazniejsze sprawy ^^* Tak, przyzyczailem sie juz do tego >.>" Bo po cholere komu Loku?! *wogole, nordycki bog klamstwa ^___^* Tak, moj czas juz sie skonczyl... Czas, kiedy mialem zaplanowane cale tygodnie wspolnie ze znajomymi i kiedy na kompa mialem o wiele mniej czasu... A teraz znowu siedze przed nim prawie caly czas -.-" Tak, przez to ze stracilem Magde, nie moge juz tyle czasu spedzac z nimi, a przez to ze z Nia bylem, druga strona tez nie ma tyle czasu dla mnie ^^
I jak ja mam nie byc emo? -.-" *tekst Magdy ze wkurza ja, ze sie emuje...* Ale ja w niektorych momentach juz nie potrafie inaczej >.>"
Dobra, na razie to zostawmy ^^ Moze nastepny tydzien przyniesie cos pozytywnego? *prosi T.T"* Co sie wydazylo jeszcze w zeszlym tygodniu? >.>" hmmm... Poniedzialku juz nie pamietam... hmm... wiem! Bylem u Bodzia zainstalowac mu WoW'a xD Ale chyba do tego momentu nadal nie ma kompa, wiec jeszcze nie mogl w go pograc ^^"" Ogolnie to siedzialem u niego i kiedy wow sie instalowal, kulem gegre .." Taaak, ja mam rowno na bani >.>" Pozniej wrocilem do domu i jeszcze cos tam robilem zapewne xD
Wtorek... Gralem chyba w wow'a... xD Wogole, ta gra jest piekna *.* Ona naprawde potrafi wciagnac czlowieka xD A w szczegolnosci bg ktore jest naprawde pasjonujace ^^ Rozwala sie tam alluchow i pozniej za marki dostaje sie kase ]:-> mwahahaha *tak tak, to juz jest choroba psyhiczna, ktora sie powinno leczyc .."* Nie wiem czy bylo jeszcze cos we wtorek, ale po prostu nie pamietam ^^""
W srode chyba nie bylo nic xD Jak to nic? Po prostu nic .." Tego dnia za cholere sobie nie moge przypomniec .." Na pewno gralem w wow'a :] Wiem tez, ze uczylem sie bioli do poznych godzin nocnych... Ale nic wiecej...
W czwartek juz w szkole zaczelo byc ciekawie ^O^ Najpierw bylismy na jednym wykladzie... *z fizyki, prowadzony przez pana trebickiego ^^* To akurat nie bylo ciekawe xD tzn, moze i bylo, ale po 10min stwierdzilem, ze jestem za glupi .." I sie wylaczylem xd A pozniej byl kolejny wyklad... Cos tam o necie >.>" I na ten wyklad przyszla HANDLOWKA! XDD Dokladniej, to klasa promyka xd Wiec jak latwo sobie wyobrazic, byly niezle smiechy xD No ale pozniej musialem isc juz na lekcje T__T" A on zostal na wykladzie o chemi >.>" Pozniej wrocilem jakos do domu i poszedlem na przygotowania do bierzmowania -.-" Jak ja tego juz nie trawie >.>" Zabralo mi tylko czas ><" Ale pozniej pojechalismy na "koncert" do czekoladowej galerii .." Taa, koncert to byl naprawde wieeeeli XD Gral nauczyciel Bodzia, Kopra i Kropka *Piter, a naucza ich sztuki we wladaniu gitara xD*, a spiewala pani Mercedes ^^ *czy jakos tak .." W zeromie w pierwszej klasie sie naucza xD*. Nie no, trzeba przyznac, ze fajnie spiewa ^^" Byla ze mna jeszcze cala banda, ale do domu wrocilem sam z buta... Dlaczego? Bo tak i juz -.-"
Piatek rowniez byl fanny ^O^ W szkole byl lajcik, po lekcjach w szkole zostalem na grach planszowych i tez bylo ciekawie, pozniej bylem na przygotowaniu do bierzmowaniu *aargh ><"*, gdzie wkurzylismy siostre, dzieki czemu szybko sie skonczylo xD A po powrocie do domu... Prawie 4h rzeznienia z ludzmi w Warmlota! XD Oj tak, jak ja to kocham ^^ Gralo mi sie naprawde wysmienicie i caly czas szlo mi bardzo dobrze :P Najwieksze osiagniecie? W jednej partii dwa razy udalo nam sie rozpieprzyc ten przeklety monolit nekronow... ^^" cos, co wczesniej bylo niemozliwym, wydazylo sie *____*
No, a w sobote, niewiadomo dlaczego, sloneczko przygrzalo za mocno, lub cus, wstalem wczesnie rano i poszedlem na matme na 10 -.-" co najgorsze, za tydzien tez mam zamiar isc @@"" Pozniej wrocilem z Howkiem i Kamila na zabobrze, aby... posiedziec w domu przez 10 min i pojechac na trening >.>" Ale przynajmniej udalo mi sie do konca opanowac mlynek za plecami do przodu i do tylu ^___^ Do tego musze jeszcze kupic rekawice spawalnicze... Po co? Bo zaczynam uczyc sie zonglerki z ogniem *_* Tylko ze najpierw musze przetestowac moja bosmaki, ktore zrobilem >.>" Boje sie, ze moga nie dac rady T__T"
A po treningu wrocilem do domu i... gralem caly dzien w wow'a... xD To naprawde bylo zaskakujace xd
A dzisiaj to cus, bylem w kosciele, gralem w wow'a, zjadlem obiad, gralem w wow'a i... poszedlem do sklepu .." A po co? >.>" Zeby znalezc jakas kurtke na zime Oo" I nic z mama nie kupielem ^^ Za to teraz intensywnie poszukuje jakiegos fajnego plaszcza ]:-> I do tego jakiejs fajnej marynaki ^___^ I kupie sobie taki fajny kapelutek *.* I bialy sal na zime *_______________* Nie, wcale mnie nie pojebalo do konca xD Po prostu stwierdzilem, ze taki styl mi sie w cholere podoba ^__^ *a do tego bede sie teraz emowal, przez co bede caly czas cichy i powazny! ^O^ eeej, zostaw to krzeslo .." Nie, jak mi przyjebiesz to wcale mi nie pomoze oo" AAA, prawie mnie trafileees OO" Zostaw to krzeslo, ja tylko zartowaleeeeeeeeeeeeeeeem @________@"* A co najwazniejsze, mamusia nie ma nic przeciwko *O*
No, skonczylem opisywac chyba tydzien xD Co do przyszlego tygodnia, wole sie nie wypowiadac .." Taki fajny zapieprz mam -.-" Ale warto tylko zyc chwila i pierdolic przeszlosc, a tymbardziej przyszlosc ^^ Co do muzyki, to w czwartek mialem faze na "W tym sęk" *ogolnie 2 listopada chyba sobie pojde na ich koncert *.*", a wczoraj sciagnalem eastwest rockers i teraz w kolko to leci ^__________^
Papa, zamykamy ten burdel, zobaczymy sie za tydzien ^^ no, chyba ze cos mi sie stanie xD czyt. znudzi mi sie znowu pisanie, nie bedzie naprawde niczego ciekawego do opisania, powiesze sie, pierdolnie mnie cos, ktos mnie zamorduje... xD *np krzeslem .."* Tyle rzeczy moze sie stac XD O wlasnie, moge sie jeszcze pociac twarda woda ^O^ wkoncu jestem em...*Autor zostal brutalnie skatowany krzeslem, lezy teraz w szpitalu, jego zyciu nie zagraza niebezpieczenstwo (oprocz jakiegos dziwnego goscia z resztkami krzesla pod szpitalem). Przepraszamy bardzo za wszelkie utrudnienia.* MoD
^___^ >> poniedziałek, 20 października 2008 00:56:54 Zadziwiam coraz czesciej siebie ^^ Wszedlem dzisiaj se na mojego bloga, aby sprawdzic, czy nie ma jakis nowych komentarzy... *przeciez i tak nikt nie pamieta o tym blogu i tak naprawde pisze tutaj tylko po to, aby pogadac z kims inteligentnym, czyli sam ze soba XDD* I tak jakos sie zlozylo, ze zaczalem czytac jakas moja stara notke .." a pozniej juz samo poszlo ^O^ Szczerze? Moj styl pisania mnie rozwalil... xD Kiedys moje zycie bylo barwniejsze, takie... bardziej niewinne ^^ Nie dzielilo sie tylko na szkola/nauka/weekend .." Nie mialem tyle problemow i wymaiganowanych zmartwien .o." A do tego... Po prostu sam siebie rozsmieszylem... *nie wiem, moze dlatego rowniez, ze mam teraz dobry humor? >.>""*
Ogolnie postanowilem pisac wiecej notek tutaj... ^^" Pozniej sa naprawde zajebiste wspomnienia! *O*" I jak znajde troche wolnego czasu, to przeczytam wszystkie notki od poczatku istetnienia bloga ^^" Taaak, tego jest naprawde duzo xd
No dobra, ale zeby bylo co wspominac pozniej, trzeba najpierw cos zapisac .." Poprzedniej notki nie skonczylem >.>" A teraz juz nie pamietam szczegolow i nie wiem, co moglbym jeszcze dorzucic T___T" No ale dobra, olac to xD Co sie działo po obozie? Wiadomo, wakacje to dla mnie juz odlegly okres T_T" Ale pamietam, ze jezdzilem duzo na rowerze... Dolaczyl sie do mnie bodzio ^O^ Przez co zela, piachu i koper sie na nas obrazili >.>" Dlaczego? Bo uznalismy, ze sa za slabi dla nas i nie chcielismy ich zabrac ze soba -.-" No cuz, teraz jest juz wzgledny pokoj...
A dlaczego tylko wzgledny? .." Nie wiem czy wczesniej pisalem, ale spoleczenstwo wedlug pewnej grupy ludzi dzieli sie na bialych i murzynow .." Najpierw wszyscy zyli w zgodzie i nie bylo zadnego podzialu ^^ I wtedy stala sie rzecz okrutna... Żela zaczal rorozniac ludzi i wywyzszac jednych nad drugich >.>" Zapytacie sie, w ktorej grupie sie znalazlem? *tak tak, gadam sam do siebie i sam sobie zadaje pytania, na ktore zaraz sam sobie odpowiem @O@"""* Alez nie znalazlem sie dokladnie w zadnej .___." Znalazlem sie na pograniczu, siedzac sobie wygodnie na murku i to przebywajac raz z jednymi, a raz z drugimi ^^ Ale wiadomo, rownowaga nie moze trwac za dlugo >.>" Przeciez musi sie wkoncu cos takiego stac, ze zostane stracony na ktoras strone, ewentualnie sam na ktoras przejde... No i tak sie stalo! *tak! to bardzo zaskakujace! xD* A dokladniej na poczatku wakacji zostalem totalnym bialasem i przebywalem tylko w ich towarzystwie >.>" Przez ten krotki okres czasu stracilem kontakt z druga grupa i zmienilem sie... No cuz, ale wtedy żela zaczał stroic te swoje fochy i zostalem na lodzie TT" Ale wtedy mialem jeszcze moj rower, na ktorym moglem sobie jeeezdzic ^___^ I robilem to razem z bodziem, wiec juz wogole fajnie *.* Nie wiem czy juz gdzies to pisalem, ale znowu ujawnil sie moj syndrom jechania przed siebie... xD tzn mielismy pojechac tylko do karpacza, a znalezlismy sie na "przeleczy karkonowskiej" .." Ale ten pozniejszy zjazd 70km/h... *.* taaak...
Pozniej zaczal mi juz sie psuc rower, wiec przestalem tyle jezdzic... >.>" *tak naprawde to ogolnie nie pamietam za wiele z tych wakacji juz .." dlatego wymieniam tylko to, co pamietam... xD*
No i wlasnie 26 sierpnia *czy jakos tak .."* pojawila sie Ona... Magda miala na imie *.." taa, styl poetycki mi sie wlaczyl xd Ale jakby co, to wcale jej nie zamordowalem, nie znikla, czy cus, wiec nadal jest i ma na imie Magda... xd Ale lepiej pasuje tutaj czas przeszly XDD* Poznalismy sie przez promyka ^^ Zaczynal ja uczyc krecic poi ^^ *trzeba zaznaczyc tutaj, ze kreci rowniez kijem ^^ zuch dziewczynka ^o^* No i nawet kompletny idiota by zauwazyl, ze mi sie spodobala... *oczywiscie promyk tez to zauwazyl, choc nie jest kompletnym idiota... xD* Nizsza odemnie, nie za chuda, nie za gruba, lubi zabawe z ogniem i nie jest niesmiala... Do tego byla fajnie ubrana, arafatka *zazwyczaj nie trawie tego, jednak tym razem zrobilem wyjatek xD* i fajny kapelutek na glowie ^^ *taaak, perfidnie wykorzystalem ten kapelutek x] Promyk zabral jej go i nosil na lbie caly czas, a pozniej zapomnial go oddac... ^____^ No i wykorzystalem sytuacje i mu go gwizdnalem, aby miec pretekst do kolejnego spotkania x]* Wtedy tylko o tym wiedzialem, a juz mi sie podobala... A co mam powiedziec, gdy sie dowiedzialem, ze interesuje sie fantastyka, komputer to dla niej nie jest zlo wcielone *gra w WoW'a i sama mnie w go wciagnela! XD*, interesuje sie japonia *czyt. manga i anime xd*, potrafi gotowac *taaak, to jest dla mnie naprawde wazne XD* i wiele, wiele innych ciekawych cech... No kurde, jak dla mnie ideal >.>"
Dlatego tez, 27 sierpnia spotkalismy sie 2 raz... ^^ Pod pretekstem oddania jej kapelutka/nauki krecenia poi xd I tutaj kolejny plus - bardzo szybko sie uczyla ^^ W jedno spotkanie udalo jej sie nauczyc podstaw... ^^ I wtedy, gdy krecila, jeszcze bardziej mi sie spodobala... No i wtedy, jak to u mnie bywa, ruuuszyylo >.>" Gdy sie juz zmeczylismy kreceniem, postanowilem postawic wszystko na jedna karte... I wygralem ^^ Oficjalnie juz bylismy razem od 27 sierpnia ^^
Dlaczego ogolnie pamietam ta date? Poniewaz 28 jechalem na warsztaty integracyjne ze szkoly, a ona miala poprawde z niemca *na szczescie zdala ^__^*. Warsztaty trwaly 3 dni... No tak, przez poprzednia dziewczyne jestem paranoikiem >.>" Gdy bylem z tamta, wyjechalem tylko na 3 dni do Berlina i juz ja stracilem... Wiec naprawde bylem zaniepokojony -.-" ale jak wrocilem, to nadal chciala ze mna byc ^__^
A pozniej zaczely sie naprawde piekne dni... Okazalo sie, ze jest to przyjaciolka Mola *a wraz z tym i Knobla, ktorego dopiero przez nia poznalem ^^"* Poznalem jeszcze kilka ciekawych osob... Z tym wiaze sie jedna postac... Nigdy nie zapomnie tego, jak bylimy u pewnej osoby i byla ta wspomniana postac... Nawet nie pamietam jego imienia >.>" Gdy zaczela sie z nim klocic na zarty, to ja odepchnal i powiedzial tym specyficznym tonem: "Idz do NIEGO". A w to niego bylo wlozone jak dla mnie tyle pogardy i niecheci... >.>" no i po pewnym czasie ten czlowiek wyszedl i do tej pory nie spotkalem go wiecej >.>" Do tego gospodarz patrzyl na mnie takim specyficznym wzrokiem... Odrazu bylo widac, ze cos czul do Magdy @@"
I juz wtedy zrozumialem, jaki zaszczyt mnie kopnal... Ilu osobom sie podobala, ilu chcialo z nia byc... Pozniej poznawalem kolejne osoby ktore sie do niej przymilaly...
Taaak, ale ja jak zawsze mam szczescie do kobiet... ^^" Bo przeciez ja nigdy nie moge byc dlugo szczesliwy, taka juz klatwa nademna wisi T__T"
19/20 wrzesnia byla moja zarowna najlepsza, jak i najgorsza impreza w moim krotkim zyciu... Urodziny mola... Dzien wczesniej, Madzia napisala mi, ze musi mi cos oznajmic... *kazdy wie co to znaczy -.-"* Ale rowniez kazala mi obiecac, ze cokolwiek uslysze, mam pojechac z nia do Knobla na ta impreze O_O" *tak, tamto moze i bylo calkowicie zrozumiale, to co to oznacza, za cholere nie moglem sie domyslic >.>"*. No i stalo sie... Juz w autobusie sie do mnie nie przytulila, a tuz po tym jak wysiedlismy, oznajmila mi, ze to juz koniec... Jednak zaznaczyla, zebysmy zostali przyjaciolmi -.-" *taaak, poprzednia mi to samo powiedziala... Do tej pory nie widzielismy sie ani razu... ^^" a nie! sorki, raz na basenie sie widzielismy xD Dokladniej to gdy mnie zobaczyla, to schowala sie za znajoma ^^"* Dlatego nikt nie powinien sie dziwic mojej reakcji, gdy szlismy pod gore... Caly nabuzowany, jak odbezpieczony granat, zdolny do wszystkiego >.>" Po prostu wpadlem do Knobla i po chwili skoczylem po fajki do sklepu... *tutaj trzeba zaznaczyc, ze dla niej juz prawie rzucilem...* Kupilem, wrocilem i zaszylem sie na balkonie >.>" Ale co mnie do tego momentu najbardziej zdziwilo, czego znow nie moglem pojac? Magda tez miala zly humor, nawet plakala... Dowiedzialem sie tego od mola, gdy knobel i ona poszli do sklepu... I pozniej sie stalo to, za co tak bardzo ja kocham... Dwie dla mnie najwazniejsze sprawy... >.>" Po pierwsze, nie jest kurwa, ktora bawi sie facetami... Dokladniej to ja bylem jej pierwszym od czasow podstawowki O_O" *tak, tutaj kolejny raz uswiadomilem sobie, jaki zaszczyt mnie kopnal ^^"* A druga sprawa, to ze nie jest zimna suka... Ktora po rzuceniu faceta odrazu ma zajebisty humor, a on sam jest dla niej warty mniej niz zero... Po tym jak poprosilem mola, zeby mi pomogl, siedzielismy z Magda razem na balkonie, a ona sie przytulila do mnie i plakala... Dziz, tego tez dlugo nie zapomne T.T" I w tym momencie stwierdzilem, ze zrobie wszystko, aby ja odzyskac... Oddalem niedokonczona paczke i do tej pory sie trzymam... *choc przyznaje, ze byly takie momenty, kiedy szajba do konca mi odwalala xD*. Jeszcze tego samego dnia wrocilem do Knobla... Na wspolny obiad z molem i gospodarzem ^^ *Magda nie mogla przyjechac...* I pozniej tez mnie jeszcze kilka razy karmili xd
Na razie zatrzymajmy watek tutaj... ^^" Teraz wrocimy do czasow, gdy poznalem Magde i jak z nia bylem xd Zapewne latwo sie domyslic, jak zareagowal na to żela? ^O^ Wkoncu zlalem z tego mojego pieprzonego muru i przesiadlem sie na strone murzynow ^^ Przyznaje, ze wtedy moje kontakty z zela nie byly zbyt dobre... >.>" Ale w pewnym momencie wszystko znow zaczelo sie zmieniac i po 20 wrzesnia znow wdrapalem sie na swoj murek... ^^ Oczywiscie, obie strony nie byly juz tak przychylnie do mnie nastawione na poczatku... Ale teraz wszystko juz wraca do starego porzadku *O* I z tego cholernie sie ciesze ^^
I jezeli jeszcze o to chodzi, to teraz zaczalem sie wyciszac... Stwierdzam, ze to o wiele przyjemniejsze ^^ tak sobie pomilczec *.*" Zobaczymy jak to sie potoczy, ale moze doczekamy sie czasow, kiedy modziak bedzie cichy i spokojny ^___^ *taaak, to jest paranoja XD mowie o sobie w 3 osobie XD*
Teraz jeszcze sprawy nie zwiazane z Magda i zela i innymi xd Pod koniec wakacji rowniez zadawalem sie intensywnie z reszta tzw "murzynow" ^^ tzn odnowilem kontakt z bananem i poznalem darie xd No i te dni tez byly bardzo ciekawe ^O^ Ogladalismy rozne filmy, lazilismy po garnizonie i inne takie xD Z drugiej strony nie pamietam z tego duzo zdazen *dlatego, ze to naprawde bylo dla mnie dawno temu T____T""*, ale wiem, ze ten czas byl dla mnie jednym z milszych... ^^
Duzo rozmawiam rowniez z pania malgorzata xD Z piekna pania o niebieskich oczach, ktora caly czas probuje mi wcisnac, jaka to ona jest beznadziejna, glupia i ze jej nikt nie lubi i nie ma sensu jej znac xD Ale przyznaje, bardzo dobrze mi sie z nia rozmawia ^^ albo raczej, kloci xd Taaak, caly czas o to sie klocimy XD No ale kiedys na pewno wygram x]
No ale teraz lecimy dalej... 4 pazdziernika bylem na Bace ^^ *to sie tak pisze? .."* Nie, niczego nie palilem -.-" Nie, rowniez niczego nie wciagalem ani nic z tych rzeczy! @O@""" Byl to konwent japonski xD *szczerze powiedziawszy na poczatku glownie jechalem na niego, bo miala byc tam Magda... ^^"""""* No cuz moge powiedziec... Bylo zajebiscie! *O* Taak, ta cala rzesza ludzi ^__^ Te ciekawe karteczki na scianach xD stoiska z roznymi rzeczami *.* prelekcje *o* ludzie przebrani za rozne postacie z mangi i anime *O* taak, znalazlem sie w raju ^___^ a do tego byli tam rowniez Ray, Ert, Patpat, Kleo i... Kujon i Szym ^__^ Wiem, jaki jest stosunek wielu ludzi do kujona... xD Ale... Ja polubilem tego czlowieka ^^ dlaczego? Poniewaz jest ciekawy ^^ Poniewaz wszyscy go osadzaja po pozorach, a ogolnie jest troche inny... xd
Ale z baki najbardziej mi sie podobala noc... Czyli... Noc Filmow Ambitnych! XDD *czyt. najgorsze niskobudzetowki w historii swiata XDDD* Tam wlasnie poznalem takie dziela, jak "misja 9" *czy jakos tak xd ogolnie o kosmitach, ktorzy wyladowali na ziemi i... stworzyli wampiry... aby zniszczyc ludzi... A dlaczego? Poniewaz ludzie w najblizszym czasie mogli zniszczyc wszechswiat XDD Fabula byla tak dretwa i dialogi tak absurdalne, ze po prostu to bylo naprawde smieszne xd do tego trzeba dodac, ze pierwotnie mial byc to horror... ^^"*, pozniej byla prawdziwa perelka... czyli... "Turecki gwiezdne wojny"! XD *nie, nie gwiezdne wojny po turecku, tylko gwiezdne wojny nakrecone przez turkow... Na poczatku filmu przez 10min lecialy w kolko 3-4 zapetlone sceny z oryginalnych gwiezdnych wojen, a komentator turecki z predkoscia karabinu maszynowego opowiadal w skrocie historie wszechswiata xd A pozniej byly coraz lepsze smaczki... Polecam wszystkim, jako naprawde niezla dawke humoru i absurdu XDD*. Trzecim z koleji filmem byl "Atak pomidorow zabojcow" *horror, ale chyba juz u podstaw mial byc z zalozenia rowniez komedia... Osobiscie to nie chce mi sie tego opisywac, ale tez polecam obejzenie xd*. Na samym koncu, byla polska produkcja... Przynajmniej w wiekszosci dialogi byly z sensem i odrazu ta produkcja byla nastawiona na komedie... xD
No i to byl ostatni film... Noc sie skonczyla i wszyscy wrocilismy do jelonki i pozniej pamietam tylko szkole... >.>"
No wlasnie, szkola @@" Liceum jest straszne @o@" Co z tego, ze mamy najlepszego wychowawce? *pan Machala! XD* Ale za to nauki jest w cholere T___T" Nie wiem jak mi sie uda zdac xd Ale bede twardy, nie mietki! ^^ Jakos przezyje xD
Zazwyczaj jeszcze wrzucalem to, czego ostatnio slucham... .." Tak, aktualnie w sluchawkach leci InMe, ale to odpalilem tylko dlatego, zeby wzbudzic wspomnienia xD *po przeczytaniu jednej z wczesniejszych notek ^^""* Tak ogolnie, to dzisiaj sluchalem naprawde niezlej mieszanki... Wogole ostatnio slucham naprawde roznych gatunkow muzycznych... xD Tak wiec i znalazla sie pidzama ze strachami, reage *jamal, vavamuffin i inne takie xd*, ale rowniez ciezsze rzeczy, jak disturbed, soilwork...
Pierwszy raz od dawna koncze notke, nie bo nie chce mi sie wiecej pisac, ale dlatego, ze po prostu juz nie wiem o czym napisac *O* Cos mi tam jeszcze sie buja po glowie, ze o czyms zapomnialem, ale za cholere nie moge sobie przypomniec... >.>" wkoncu jest pozno i juz jestem niezle zmeczony xd *wogole, ciekawa rzecz... Wiekszosc moich notek zostala dodana po 24... Dzieki czemu mozna stwierdzic, ze najlepiej mi sie pracuje w nocy i jest to moja ulubiona pora doby! ^O^*
Tak jak juz stwierdzilem na poczatku, zaczynam eegularniej odswierzac mojego kochanego bloga ^^ Przynajmniej sie postaram xd Czytanie pozniej tych wszystkich bzdur jest naprawde pouczajace i ciekawe... xD MoD
Po obozie >> wtorek, 22 lipica 2008 01:09:20 No i juz po obozie... >.>" dokladniej to dobry tydzien po obozie juz XD no co, nie chcialo mi sie wczesniej pisac... ^^""
A co z tym obozem? No, fajnie bylo :D Ogolnie byl zupelnie inny klimat niz rok temu i dwa lata temu... Osrodek w ktorym bylismy, przypominal troche ten z brenna -.-"" Pawilony, w kazdym pawilonie 4 pokoje, w kazdym pokoju 4 lozka... I do tego jeszcze kibel w pokoju .." I przez chyba 3 pierwsze dni, nie moglismy otworzyc zadnego okna :/ (wszystkie ze srubami...) Ale pozniej znalazl sie srubokret i sruby zostaly wykrecone ^___^ i moglo zaistniec jako takie zycie nocne :P
No wlasnie, teoretycznie miala to byc najciekawsza czesc obozu... W tym problem, ze nie byla... Nawet nie chodzi o to, ze nie bylo domkow jak w poprzednich latach (wtedy sie po prostu wychodzilo i wloczylo po calym terenie :P). Pilnowali nas mocniej niz w ubieglych latach, ale to tez mozna bylo bardzo latwo obejsc... My po prostu nie mielismy sily. Po prostu wracalismy do pokoju, kladlismy sie i zasypialismy... (przy jakiejs muzyce z moich glosnikow :P)
A czym bylismy tak zmeczeni? Oczywiscie zaglami i przygotowaniami do patentu xD Nie ma to jak plywac po 7h dziennie + 1h teorii... i caly czas manewrowka -.-" A pogoda byla dosyc sprzyjajaca ^__^ Caly czas byl jakis wiaterek :D I czasami potrafilo ladniej dmuchnac ^__^
Pierwszego dnia mielismy jeszcze lajcik .." wiec po "rozpakowaniu sie" (pieprznalem po prostu plecak na lozko xD), zaczelismy z kropem i ravenem cwiczyc sie w poi (ja jeszcze zonglerke pochodniami :P). I teoretycznie to byloby tyle z tego dnia... Bo nic wiecej chyba nie robilismy XD
Drugiego dnia trzeba bylo pojechac po Omege (jacht). I oczywiscie pozniej z nia przyplynac xD Dlatego tez, ja i Darus zglosilismy sie, ze pojedziemy razem instruktorami im pomoc ^__^ (no tak, my zawsze bylismy nadgorliwi xd) Smiesznie nawet bylo :D Oczywiscie odrazu zaczelismy sie szkolic na patent i to my sterowalismy a kapitanowie? Jeden 71 lat (Nazywalismy go albo kapitan hak, albo raku, poniewaz nie mial 3 palcow u jednej reki .." a najlepsze w tym bylo to, ze on ta reka czasami poslugiwal sie lepiej, niz my zdrowymi .O." do tego klimatyczna postac, zachowywal sie jakby mial z 25 lat xd), a drugi 60-ilestam (tzw Wilku :D Mial taka fajna czapeczke z napisem: "Born to be wild" xd Byly nauczyciel fizyki, co tlumaczy jego zamilowanie do opieprzania ludzi :P Ale ogolnie byl wporzadku ^^ *chyba byla jakas wzmianka o nim w opisie obozu sprzed 2 lat, ale nie jestem pewien .."*). Odrazu widac, ze zamilowani zeglarze xD Jak plynelismy, to rzucali dowcipami, normalnie z nami gadali etcetera ^^
Dobra, po doplynieciu byl obiad, a pozniej podzielilismy patentowcow na dwie grupy ^^ Ja bylem razem z ravenem, piachem, darusiem i kropem. Tzw pierwsza wachta .." Do drugiej trafila Klaudia (klimatyczna postac xD), zolwik (jest o nim conieco w opisie z zeszlego roku xD sprzed 2 lat tez chyba... XD) i reszta ludzi ktorej zbytnio nie zapamietalem ^^"" No i nasza grupa miala szczescie :D Bo szkolil nas kapitan hak i plywalismy na omedze ^__^ Druga grupa byla szkolona przez wilka i plywala na raji *tak to sie pisze? xd* (ta lajba jest naprawde stara juz .." Ale dalej plywa xD Co z tego ze zagle sa zolte i w wielu miejscach pobrudzone farba, woda caly czas sie wlewa przez skrzynie mieczowa, ster jest jakis dziwny *dlatego musielismy pozyczyc inny xd*. A najgorszy w tym zestawieniu jest miecz... Żelazny skurczybyk. W oryginalnym projekcie podnoszony na korbke, jednak stwierdzili, ze ludzie by sie pozabijali o te zebatki -.-" Dlatego dali najpierw zwykla line z kawalkiem grubego patyka *przynajmniej dwie osoby musialy ciagnac, zeby ten miecz wyciagnac... i pozniej zawijalo sie po prostu line na patyk... No i tutaj jest problem, bo oczywistym jest, ze po pewnym czasie ta lina sie odwinie xP*, a pozniej dozucili do tego knage... *Taka zaleta, ze przynajmniej sam sie miecz w dol nie opuszczal... A wada taka, ze ta knaga byla tak beznadziejna, ze po prostu tam sie nie dalo zaknagowac @O@" Albo raczej dalo sie, ale po wielu mekach @@"*). Ale wracajac do tematu, nasza grupa miala lepsza lajbe i lepszego instruktora :D
W nastepnych dniach plywalismy... I plywalismy... No i warto by jeszcze wspomniec o tym, ze plywalismy .." Ogolnie wiecej z tego obozu nie zapamietalem @O@" Oprocz kilku szczegolow:
Raja, jak to raja, stara lajba jest, wiec co chwila trzeba bylo cos przy niej robic. A to wanta sie poluzowala i trzeba bylo przewracac na bok lajbe, aby ja zamocowac. Ale pewnego pieknego dnia... No dobra, byl spory wiaterek, lekkie zachmurzenie i nie bylo za cieplo :P I wlasnie w taka pogode druga grupa postanowila nam zabrac nasz wolny czas po obiedzie... -.-" w jaki sposob? Zrobili raja grzyba :P (czyli stateczek plynie, plum i juz nie plynie, bo jest odwrocony do gory dnem xd). No to wiadomo, przed obiadem wszystkich z wody wyciagneli, raje podcholowali bardziej na srodek jeziora (ludzie z wopru), a po obiadku ja, darus, raven, piach, majster (czyli robert - tania sila robocza) i kapitanowie zaladowalismy sie na omege z wioslami i zaczelismy dralowac do raji. A za nami nasz dzielny bosman *Heniu - bosy wedrowiec xd* napieral kajakiem xD No i se doplynelismy. Kapitan hak mial chyba zamiar postawic raje normalnie (stajesz na mieczu, lapiesz za wanty i podciagasz. Dajesz kolo ratunkowe na maszt, sciagasz zagle i wyciagasz do konca lajbe), jednak okazalo sie ze ten jakze piekny miecz schowal sie do srodka... Czyli trzeba bylo cholowac lajbe do brzegu -.-" I oczywiscie ja wszedlem do tej lodowatej wody, aby pomagac kapitanowi cos tam przywiazac etcetera -.-" no i tak sobie plynelismy i plynelismy i plynelismy... Az wkoncu gosciu na motorowce zlitowal sie i zaproponowal nam pomoc... Mial tylko kawalek podcholowac, ale okazalo sie ze dzieki nabranej predkosci maszt wyszedl na powierzchnie ^___^ Wtedy starczylo juz tylko wlozyc kolo na maszt ^^ Docholowalismy do konca lajbe do brzegu, sciagnelismy zagle i udalo nam sie postawic raje. Wtedy zaczelo sie wylewanie wody -.-" Po skonczonej operacji, wilku, majster i bosman zaladowali sie na raje i poplyneli do naszego portu. Reszta, czyli my, mielismy zabrac sie Omega ^^ tylko oczywiscie zostawili nam kajak, abysmy cholowali go -.-" Postawilismy zagle i odplynelismy. Po chwili jednak, patrzymy do tylu, a tutaj kajak sie odwiazal .." No to wracamy po niego... Zlapali go i darek przywiazal teraz porzadnie... Znowu plyniemy, patrzymy do tylu, a tutaj kajak znowu sie odwiazal -o-" tym razem na drugim koncu liny... -O-" no to znowu po niego wracamy i tym razem ja musialem go zlapac... Ciezko sie cholerstwo trzymalo -.-" Ale darus przywiazal dziada i poplynelismy do portu. Oczywiscie po drodze kajak mial takie przechylenie, ze zaczal nabierac wody >.>" No i darus musial znowu isc na rufe i trzymac kajak za dziob XD
Ile ta akcja trwala? jakies 4h -.-" Ale za to pozniej opierdalalismy sie do wieczora... :P
Osobiscie to nie chce mi sie teraz konczyc... Skoncze pozniej >.>" bo teraz wkoncu bym poszedl spac .O." MoD
What's wrong with me? >> wtorek, 24 czerwca 2008 22:40:12 Mialem pisac dopiero po obozie, a pisze juz teraz... Ciekawe co to moze znaczyc? Po przeczytaniu poprzedniej notki, to powinno byc oczywiste.
3 tygodnie. Cale bite 3 tygodnie szczescia... To raczej malo, nie? >.>" Powinienem napisac notke wczesniej, ale mi sie nie chcialo >.>" a teraz? a teraz mi juz przeszlo ^^ pamiec slaba mam, nie pamietam juz za bardzo tego okresu... Tylko kilka zamazanych obrazkow i nic wiecej.
Znow jestem w stanie rownowagi. Ani na szczytach szczescia, ani na samym dole.
Do tego ona ma juz kolejnego. Z bogiem, alelluja i do przodu, szczesc im boze xD Ciekawe jak dlugo bedzie z nim? xd osobiscie zycze mu, aby dluzej niz ze mna... ^^
Ogolnie kto mnie zna, ze lubie szczerosc (nawet ta brutalna, ktora boli). I wiekszos wie, ze nigdy nie odwracam sie od moich bylych... ^^ Dwie przyjaciolki i jedna znajoma... To chyba cos znaczy?
Jednak w tym wypadku jakakolwiek znajomosc nie ma chyba szans sie wykluc... dlaczego? poniewaz to trwalo za krotko :P A do tego, najbardziej rozbroilo mnie stwierdzenie, ze lepiej by bylo gdybysmy bylo przyjaciolmi, bo wtedy lepiej sie dogadujemy... Od tego momentu nie odezwala sie do mnie ani razu XD
ale koniec biadolenia, co bylo minelo, trzeba zyc terazniejszoscia (ktos sie zapyta, dlaczego by nie przyszloscia... A po cholere mam sie martwic? ^^). Wakacje sa *O* mam w cholere czasu... Ale sil coraz mniej... >.>" ten rower kiedys mnie wykonczy... xD ostatnio prawie zaliczylem ladna glebe przy 50km/h -.-" nie lubie dziur zakrytych trawa .."
No ale dobra, w tym roku zrobilem juz 450km... ^^ ogolnie czuje sie lepiej... jak ostatnio troche odpoczalem, wyspalem sie, to mialem w cholere energi... I to lubie ^__^
Co jeszcze ostatnio robilem? Dokonalem zakupu miecza sredniowiecznego *.*' Do tego zrobilem pierwsza czesc pochwy na niego ^^ teraz jeszcze jakos ladnie wyrzezbic na zewnatrz i obic skora... fajnie, nie? >.>" A prace nad kolczuga zostaly zawieszone, poniewaz po prostu juz nie mam sil :/
Do tego mam jeszcze czas na kompa xD i to dosyc duzo .." wakacje to jednak piekny okres ^___^ Ostatnio pomielilem sobie troche herosy... Jednak jak juz w cos gram na powaznie, to warhammer... Wciagnela mnie ta gra O_O" tak przynajmniej raz na kilka dni musze pocwiczyc, aby nie wyjsc z wprawy ktora juz zdobylem... pozytywnie, nie? -.-"
O wlasnie, jeszcze fire show zostal :D Zapewne wszyscy widzieli moje plucie ogniem ^^ jak dla mnie jest do pozytywne lubie to :D w sobote kolejny pokaz, wiec znow trzeba bedzie sie przygotowac ^^ a po powrocie z obozu montuje sobie szczudla i bede cwiczyl chodzenie z nimi... Do tego 3xmniejsze pochodnie (swingi) i doszkole swoja zonglerke :] a 26, 27 pokaz dla naszej mentorki, ktory musimy przygotowac na maxa .." Juz sie boje -.-" ona jest straszna >.>" Ale powinnismy dac sobie rade... xD
I do tego oboz... 1 juz wyjazd :D 80h na lajbie... ^^ wieczorem jakies ognisko, a po ognisku biba ^^ i tak 14 dni .." a przedostatniego dnia, egzamin... Ciekawe czy bedzie co oblewac z 13 na 14... Mam nadzieje ze tak xD Jak nie, to zostaja jeszcze urodziny bodzia ]:->
mialem tylko napisac o mojej sytuacji duchowej -.-" a sie rozpisalem >.>" ale i tak nie napisalem wszystkiego, powstrzymalem sie :D moglem opisac dzisiejsze wyglupy z zelusiem, wczorajsze z cala ekipa, zakonczenie roku szkolnego, wycieczke... ale po prostu mi sie nie che... Ale z drugiej strony, zapewne jeszcze przed obozem to wszystko spisze, bo to jakby nie patrzyc ciekawe przezycia byly... >.>" MoD
1 czerwca 2008 >> sobota, 7 czerwca 2008 22:00:15 W tym roku na dzien dziecka dostalem najpiekniejszy prezent :* Czyli bardzo latwo sie domyslic, ze jestem cholernie szczesliwy ^^
wiec po co mam sie rozpisywac? Po prostu jest pieknie i koniec. Kolejna notka po obozie... :D MoD
... >> poniedziałek, 24 marca 2008 19:12:27 dwa komentarze. Ilosc bozyszcza. To oznacza, ze przeszla mania na blogi. Albo ze o moim wszyscy zapomnieli. Albo po prostu oznacza to i to.
A dlaczego wzialem sie za pisanie? no, dobre pytanie. Moze dlatego, ze chce wkoncu przelac na komputerowe dyski czesc swojej duszy. No po prostu, musze z kims inteligentym pogadac >.> *z samym soba*
Jestem zmeczony. Wszystkim. Do tego wkurzony. Na duzo rzeczy. No i jeszcze znudzony. Tez jest duzo takich rzeczy.
Po pierwsze komputer... wysysa ze mnie energie. Ale i tak nie mam niczego lepszego do roboty. Siedze przy nim, bo inaczej sie nie da. Do tego przyjemnie jest sie zaglebic w wirtualny swiat, odplynac sobie w inne swiaty. Zapomniec o calym swiecie wokol. Wszystko wtedy jest takie jakies... piekniejsze.
Moj organizm sie popsul. Albo raczej cos sie poprzestawialo... Jestem zmeczony, ale nie moge pojsc spac. Wieczorem przy kompie dostaje jakiegos kopa. Albo nawet nie przy kompie. Siedze do 1 rano i nie moge zasnac. A pozniej rano do szkoly.
Meczy mnie jedzenie. Rano jak wstaje, to nie chce mi sie jesc. Ale i tak musze w siebie wmusic jedzenie. Glod mnie lapie dopiero pozniej, w szkole. I nie moge sie opanowac, zle sie czuje jezeli czegos nie zjem. No to jem. A pozniej wracam do domu i juz jestem rozkrecony. Wcinam obiad, pozniej jeszcze cos przegryzam. Czasami lapie mnie glod niematerialny. Psyhiczny taki. No i jem cos, choc wcale tego nie potrzebuje. Meczy mnie to.
Mecza mnie niektorzy ludzie. W szczegolnosci ojciec. Caly czas ma jakies pretensje do mnie.
Do tego jeszcze dochodzi czasami moja faza. Jakies odwalanie glupot, chodzenie i smianie sie, latanie z ludzmi gdzies. Wlasnie inni ludzie mnie nakrecaja. A ja nie moge tego zachamowac. Wracam pozniej do domu i jestem tym zmeczony. Gdy znajomi odejda, znikna, wyciszam sie. I wtedy jestem wyprany z wszystkiego.
Wkurza mnie ta pogoda. Nawet nie moge wyjsc na rower, aby sie wyladowac. Przejechalbym sobie z 40km i odrazu bym poczul sie lepiej. Przyjemne mrowienie w nogach. A tak to teraz sobie siedze i pisze na tym glupim blogu aby sie rozladowac. A pozniej zapewne odpale jakas gre i zaczne mordowac jakis przeciwnikow. Zanuze sie znowu w wirtualnym swiecie i zapomne o wszystkim. I zapewne bede sie wkurwial, poniewaz myszka mi sie spierdolila i co chwile sie zacina.
Do tego przez ta pogode pewnej osobie nie chcialo sie wyjsc. Nie potepiam jej, rozumiem, ze nie wszyscy sa takimi hardcorowcami jak ja. Co nie zmienia faktu, ze i tak jestem w nie najlepszym humorze.
Wkurzaja mnie moje wlosy i ogolnie moj wyglad. Przycialem sobie wlosy i znowu musze czekac, aby odrosly mi do dlugosci, ktora mi odpowiada. Chodze teraz caly czas w spietych wlosach, bo wyglada to tak samo jak przed scieciem. Jednak nie moge ich rozpuscic. A co do Ciala, to przez ta pogode nie moge wyjsc na rower i trace kondyche. Czasami jeszcze plecy odzywaja sie tepym bolem, drac sie do mnie, po cholere pchalem sie na to drzewo. I doszlo mi kilka nowych blizn na lewej rece. Kolezanka zaatakowala mnie dlugopisem... I tak i tak cala reka jest juz w bliznach starszych i mlodszych, wiec roznicy mi to nie robi.
A moze moj humor zwiazany jest, ze brakuje mi jej? Moze ktos zapyta sie, kto to jest "ona"... Nie? I tak odpowiem. Po prostu jakas dziewczyna. Brakuje mi ciepla, kogos komu moglbym sie wygadac, przytulic sie i odpoczac. Mogloby rowniez pasc pytanie, o ta o ktorej wczesniej pisalem. I tak zapewne nikt na to nie spodziewa sie odpowiedzi, ale i tak napisze, ze to wlasnie moglaby byc ona. Ale imienia i nazwiska nie podam >.>" Ksywki tez nie, nie macie co na to liczyc -.-""
Ten temat mozna chyba uznac za zakonczony. Ostatnio jeszcze poznalem (albo raczej, odkopalem z glebi duszy), rzecz ktora mi sprawia przyjemnosc. Jest to matematyka. Albo raczej, rozwiazywanie zagadek logicznych. Nie, nie jakies tam lekcje w szkole :/ No, najwyzej lekcja dodatkowa z panem wisniewskim... Np taki saper (wbrew pozorom to tez jest gra logiczna...), albo zadanka matematyczne, gdzie trzeba porzadnie rozgrzac mozgownice... Do tego jade w srode na oboz matematyczny. Nie dlatego, bo chce stracic dwa dni w szkole, tylko aby czegos sie dowiedziec. (temat kombinatoryka). Do tego jedzie pelno znajomych ze szkoly, wiec moze byc smiesznie ^_^
No dobra, zamienilem troche w mysli w 0 i 1, dlatego tez zakoncze to. Do tego boli mnie jeszcze troche reka i skonczyly mi sie pomysly, co moge jeszcze napisac.
bum MoD
ja zyje? >.>" >> niedziela, 9 grudnia 2007 19:07:08 no tak... Dowloklem sie powoli do kompa i se siadlem i zaczalem sobie tak rozmyslac co zrobic... No i naszla mnie ochota na przelanie czesci mysli i wspomnien do tego wirtualnego swiata, zwanego blogiem czy cus...
Nareszcie doszlo do tego, ze jedna Gosia (tak sie szczerze powiedziawszy zastanawiam jakim cudem ona weszla na mojego bloga .." przeciez on jest zapomniany przez swiat .." jak widac nie do konca... OO") tutaj weszla >.>" a reszta komentarzy zostala dodana przez ludzi, ktorych nie znam ^__^ Dlatego moge tutaj przelewac mysli? >.>"
no i znowu mi nie wyszlo... >.>" juz myslalem ze cos sie rozkreca, a tutaj BUM, i sie skonczylo >.>" nie wiem, co o tym zadecydowalo, jednak znowu zostalem na lodzie... No ale coz, polecialo "alleluja i do przodu" i "nie martw sie, jutro bedzie jeszcze gorzej" i jakos ciagne ten wozek zwany zyciem. A ciezki pierunsko jest! Ta szkola mnie wykonczy :/ albo raczej ja sam sie wykoncze przez szkole .." wkurza mnie juz fakt, ze nie moge sie nigdy wyspac :/ ja juz nie pamietam kiedy spalem wiecej niz 10h! No ale jezeli ktos wyznaje zasade, ze sen to jest marnowanie zycia, to tak juz ma >.>" Albo raczej, nie przestawilem sie jeszcze na tryb dzienny po wakacjach .." wiem ze to juz 3 miechy, no ale... Dalej nie pojde spac przed 23 (i tak chodze zazwyczaj cos kolo 24), poniewaz po prostu wieczorem jzu mi sie nie chce spac .."
Do tego jeszcze mnie bola plecy po tym upadku z drzewa :/ a minelo juz... ile to? 4 miesiace chyba. Ale moi rodzice nadal uwazaja ze wszystko jest jak najbardziej w porzadku...
A co rodzicow, to tez mnie denerwuja i to strasznie! >O<" Nie wiem, uwazaja mnie chyba za czarna owce w rodzinie, jakiegos wariata, czy cus :/ wszystkie moje pomysly sa glupie, wszystko co ja lubie jest glupie, jak chce jakis film obejzec w TV to nie moge, bo jest glupi :/ A mnie to wnerwia! >.>" cholera, przez nich czuje sie jak jakis wariat! (to inna sprawam, ze po czesci nim jestem >.>") Wedlug nich tylko Ci, ktorzy sa calkowicie normalni i bezbarwni, ktorzy ukoncza dobra szkola, ktorzy siedza nad ksiazkami calymi dniami i nie maja zycia prywatnego moga byc szczesliwi! >O<" A reszta to margines spoleczny! Tak sie teraz zastanawiam, jakim cudem zyja ludzie, ktorzy koncza chemika, elektronika i inne takie szkoly >.> Bo oni mi wpieraja caly czas, ze taki czlowiek nie moze miec zycia! Bo po skonczeniu takiej szkoly nie mozna zadnej pracy znalezc i odrazu sie staje bezdomnym! ==""""
Dlatego tez w domu zazwyczaj mam prowadzona regularna wojne. I dobrze. Lubie sie klócic...
Zima jest... Albo raczej idzie dopiero. Niecierpie zimy! Jest ona dolujaca :/ Wszyscy wokol sa na cos wkurwieni, wszystko wszystkich wkurza etcetera ><" Mnie tez teraz coraz wiecej rzeczy wkurza!
A do tego nie moge wychodzic na rower... Dzisiaj udalo mi sie jakims cudem na niego wyrwac... I odrazu tak jakos lepiej sie zrobilo na duszy... Rower to jest to co kocham! *O* Jednak bede musial sobie poczekac do wiosny, aby wiecej pojezdzic :/
I jako ze nie moge jezdzic na rowerze, musialem wymyslic cos innego do robienia... Dlatego tez ostatnio duzo gralem w GTA:SA, oraz zaczalem ogladac anime... Teraz jestem w trakcie ogladania kenshina... Naprawde super anime! *O* a w szczegolnosci oviaki... Naprawde potrafi poruszyc czlowieka...
Co do muzyki? Roznie, co chwile sie zmienia... Teraz akurat leci KSU, wczesniej sluchalem defektu muzgo, a jeszcze wczesniej in flames... Czasami napada mnie ochota, zeby cos ostrego posluchac, a czasami cos zmulajacego, aby siasc i sobie posluchac... Modziak zmiennym jest xDDD
A co w szkole, sie pytacie? *zaczyna juz gadac sam ze soba .." to jest chore! @O@"*. A w szkole nic ciekawego. Jak zwykle. Tylko ze jeszcze bardziej mi odpierdala w niej OO" ostatnio zrobilismy z ravenem i piachem plakat na pudelku po pizzy xD zostal wywieszony na korytarzu tuz kolo schodow, aby jak najwiecej ludzi moglo go zobaczyc ^__^ na szczescie jeszcze nie dostalem oceny z niego .." bo moze byc krucho, no ale cuz, oplacalo sie xD
Do tego bylem jeszcze MIKOLAJEM chodzilem w czerwonym wdzianku, i z biala broda i wchodzilem do klas i przeszkadzalem nauczycielom w prowadzeniu lekcji >.>" siadalem sobie na krzeselku i cos tam improwizowalem. Jednak najbardziej mi sie podobalo w klasie 2Gc, poniewaz mieli wlasnie mikolajki i na krzesle siedzial drugi mikolaj xD na szczescie udalo mi sie przegonic go z miejsca, dzieki czemu moglem sobie siasc ^__^ no i wtedy na mnie rzucilo sie pelno dziewczyn .." ogolnie to fajnie bylo xD
oczywiscie bylo jeszcze wiele innych odpalow robinych glownie z ravenem i piachem, jednak nie pamietam tego >.>" za duzo po prostu xD
aha i dostalem wkoncu takie fajne skórzane rekawice xD i teraz sie w nich woze XD
KONIEC. dlaczego? bo mi sie dalej nie chce pisac xD
bede musial wkoncu zmienic wystroj bloga >.>" MoD
come back` >> sobota, 20 października 2007 23:14:55 Dawno nie pisalem. Jednak patrzac na zainteresowanie moim blogiem (0 komentarzy do poprzedniej notki... hardcore), pisze tylko i wylacznie dla siebie. Jednak jak juz wczesniej sprawdzilem, fajnie sie pozniej wspomina dzieki temu xD
Dobra, to o czym moge napisac? Najpierw moze o grupie w ktorej jestem... Incedio Curi czy cos w ten desen... *co z tego ze sam nie wiem? xD nie musze wszystkiego pamietac! XD* O co chozi? A o to, ze jest to grupa ktora "tanczy z ogniem"... Poznalismy sie jeszcze na wakacjach i do tej pory razem czasami cwiczymy i dajemy pokazy :] Na razie byly tylko 4, no ale cuz :P Najbardziej jednak ciesze sie z poznania nowych ludzi :] Te codzienne treningi na wakacjach daly mi duzo szczescia. I ogolnie kiedy jeszcze teraz czasami sie spotykamy to jest fajnie ^___^
Jednak zima idzie x/ wszyscy staja sie coraz bardziej leniwi, nikomu sie niczego nie chce... Tak samo ja... Mam ostatnio takiego lenia, ze nie moge sie zabrac za nic konkretnego :/ I teraz jak wracam ze szkoly to siedze i ogladam anime na kompie xD Jednak mam zamiar wkoncu jutro sie pouczyc...
Ale...! Dzisiaj bylem na urodzinach u Ravena! XDDD choc tak z drugiej strony, nie bylo to cos szczegolnego >.>" Jednak dalo duzo radosci ^^ Bylem ja, Piach i Kropa xD Ja z kropa prawie caly czas gralismy w herosow, a piach i raven ogladali tv xD ale i tak bylo smiechowo xD
Tak z drugiej strony, nie chce mi sie pisac wiecej... wole poogladac sobie full metal alchemista xD Musze przyznac ze fanny on jest xD MoD
drugi oboz ^^ >> niedziela, 5 sierpnia 2007 22:33:17 na poczatku sadzilem ze ten oboz bedzie raczej beznadziejny... dopiero pozniej sie przekonalem ze jednak byl bardzo fajny :P czy lepszy od smigielka? nie wiem, tego sie nie da porownac az tak bardzo... na pewno byly lepsze lodki - bo tutaj byly omegi a na smigielku maczki... tylko w tym problem, ze na smigielku mozna bylo samemu plywac i mozna bylo plywac o wiele dluzej... a tutaj bez patentu nikogo nie puszczali... dlatego tez moglem sobie najwyzej szota potrzymac xD ale i tak sie naplywalem i to dosyc duzo... Na tym 2 obozie wszystko bylo rowniez lepiej zorganizowane... kadra wymyslala co bedziemy robic dzien wczesniej, a nie co bedzie to bedzie...
szczerze powiedziawszy napisalem ten wstep kilka dni temu i zostawilem, poniewaz nie mialem czasu... a teraz tak jakos po prostu nie chce mi sie... po prostu i juz. Moze za kilka dni wezme i napisze cos wiecej o obozie?
Dobra, czas zaczac...
Gdy widzę głowę łysą jego
Odrazu odzywa się we mnie ego
Zaraz palić mi się zachcewa
Artur wśród nas nałóg rozsiewa
Wszystkich to zaboli
Gdy Agnieszka przypierdoli
Tak, że największy twardziel z bólu zakwiczy
Mamy w grupie takiego pana
Co rano dziś rano wyczyścił glana
Na imię ma Loki
I przyciąga obozowe zboki
Pewien serfer młody
lubił niegrzeczne przygody
Po lesie biegał na golasa
I o drzewa obił kutasa
Dziewczyna jego zachowuje się jak niema
Czyżby on w majtkach już nic nie miał?
Dawid wciąż cieszy buraka
On pamięta jak z kuzynkiem po lesie skakał
Słoń ma życie długie i w doświadczenia bogate
Czasami na jachtach moczy moczem szmatę
Anka ludziom podbiera faje
I nikimu ich nie oddaje
Coś mi się zdaje, że po nocy je jara
Bo po pokoju wala się pojara
Spać i pierdzieć to Stanka zadanie
Wkurza tym ciągle panią Anię
Rusowicz wciąż szlaja się po lesie
A w paczuszcze mieszkają jego kolesie
I mimo, że go to boli, paru dziennie spala
Bo gdy tego nie zrobi, to mu odwala
To jest wierszyk ulozony w przedostatni dzien obozu i przedstawiony na forum ogolnym... Nawijal maciek i nawet fajnie to zrobil xD
Moze cos o ludziach teraz?
Wiekszosc ludu byla z Wroclawia ^^ Z Jeleniej byli tylko: ja, gosia, lori, bartek (taki jeden xD) i jeszcze kuba (tez taki jeden z okolic jelonki xD)
W pokoju bylem z:
szymonem - poznalem sie z nim jeszcze w podrozy *Tak jakos wyszlo xD*
mackiem - ew. nazywalismy go wilhelmem, poniewaz kiedys tak sie w szkole przedstawil xD w tym roku konczy 18 lat i jest niezle zakrecony *w pozytywnym tego slowa znaczeniu). Interesuje sie czolgami i ma zamiar isc do wojska do pancerniakow*
stankiem - gosciu na obozie skonczyl 18 lat, wiec bylo fajnie byc z nim w pokoju xD zakrecony prawie tak samo jak maciek... Gdzies tak w polowie obozu zaczal chodzic z ola, wiec stal sie mniej zakrecony :P ciekawe dlaczego? ^^
Z innych pokoji mozna wymienic:
oronski - chyba najbardziej zakrecony czlowiek na obozie xD idealnie nadawalby sie na komika, albo cos w tym stylu ^^
david - pseudo kuzyn oronskiego *niektorzy sadzili nawet, ze tak naprawde jest to chlopak oronskiego, ale o tym cii*. Podobnie zakrecony do niego, choc na komika sie nie nadaje :P
hulk - czlowiek bardzo podobny do hulka xD kiedy sie zloscil stawal sie zielony i rosly mu lapy xD *joke*. Teoretycznie czlowiek z ktorym mozna pogadac
juz dzisiaj nie chce mi sie wiecej pisac, dlatego odkladam to na pozniej znowu :P MoD
jeden oboz 2007 >> sobota, 21 lipica 2007 17:22:19 jak widac po ostatniej notce, duzo osob pamieta o tym blogu xD *dokladniej to cala jedna XD*. No to fanny ^-^ ale ja i tak bede pisal xD na dodatek mam teraz jeszcze troche tematow po obozie ^__^
z obozu wrocilem juz tydzien temu.. wiec ciekawe dlaczego dopiero teraz pisze notke... oboz byl fajny... nie byl zajebisty, byl po prostu fajny T-T kilka powodow? Po 1 nie bylo bartka... z nim bylyby niezle smiechy, czesciej bysmy grali na gitarach, wiecej moglibysmy robic... po 2 nie bylo tomka... *ten ktory sie zajmuje lodkami xD* Zamiast niego byl BOSMAN... a bosman jako ze byl troche juz stary, byl upierdliwy x/ i z bosmanem moglismy plywa tylko przy brzegu i na zadna wieksza wyciczke sie nie wybralismy... beznadzieja po prostu... Po 3 pogoda nie byla caly czas dobra... czasami padalo, czasami swiecilo slonce...
Bylo jeszcze kilka czynnikow, jednak juz nie pamietam ich xD teraz pora co bylo fajne XD
po 1 byl ozog... nie wiem, ale jak dla mnie zastepowal troche bartka xD niezle lachy czasami z nim byly ^-^ *tak tak, pozniej napisze XD* po 2 byly fajne domki ^-^ tzn domki 4 osobowe i w niektorych nich byly lodowki *.* tylko szkoda ze byly tak zle podzielone :/ *tzn w jednym domku byly dwa pokoje :/* ale i tak dalo sie przezyc ^^ w domku oczywiscie staly moje glosniczki, z ktorych czasami leciala muzyka xD
Dobra, nie chce mi sie wymyslac co tam bylo jeszcze pozytywnego xD po prostu opisze co sie dzialo na obozie teraz ^^
na poczatku jak przyjechalismy byl maly zonk... myslelismy ze domki jednak beda troche lepsze Oo" jednak okazalo sie, ze sa takie same jak w zeszlym roku, tylko ze sa teraz 4 osobowe i dorzucili lodowki XD hardcorowo jak dla mnie XD pozniej oczywiscie zapoznanie z terenem, z barem, ze stolowka, poszlismy na molo i inne takie nudne rzeczy xD I tyle z pierwszego dnia... W nocy tez sie nic nie dzialo, posiedzielismy tylko troche, pogadalismy se itp itd...
Wiecie co, chyba nie bede opowiadal dniami... Po prostu nie pamietam ktorego dnia co sie zdazylo xD Wiec bede pisal co mi akurat do glwoy wpadnie xD
Drugiej nocy bylo juz lepiej... tzn w pewnym momencie wparowal do mnie ozog, i poczlapalismy na molo XD fajnie wyglada woda w nocy... naprawde fajnie T-T cisza, spokoj itp itd... aha, i jak jeszcze szlismy tam, to ktos podjechal samochodem xD no to my sie za budynek ukrylismy, jednak okazalo sie ze ktos tam ma zamiar zaparkowac kolo naszego osrodka .." no to my zaczelismy biec w kierunku mola i uslyszelismy za soba pytanie: ktoredy do victori .." oczywiscie sie nie odwrocilismy i dobieglismy na molo xD *ja w glanach, wiec oczywiscie bieglem baardzo "cicho"* pozniej przyczlapalismy spowrotem i skitralismy chyba bodzia xD i wtedy poszlismy do toalety, poniewaz mielismy znowu isc na molo... jednak plany sie chyba tymczasowo zmienily i oni poszli do dziewczyn, poniewaz tam byl ZENON. *Jednak nikomu nie powiedzial ze szedl do nich ==" powiedzial ze idzie do toalety, a wracajac przez przypadek zawedrowal do dziewczyn! ><"* Ja wtedy poszedlem budzic ravena xD W tym byl problem ze go nie obudzilem XD no i wparowal ozog i zrobic mu pozadna pobudke ^^ wtedy poszlismy w 4 kolo molo, aby sobie pokrecic pojkami *pojki - my mielismy takie pileczki tenisowe przyczepione do liny, ktorymi sie krecilo i robilo rozne tricki... i wtedy to dokladniej krecili tylko ozog i raven*. Kiedy chcielismy wejsc na nasze molo *tam gdzie byly lodki*, okazalo sie ze zainstalowali lampe na fotokomorke .." *no, se szlismy na molo, a tu nagle nam sie zapalila lampa OO" no to my sie szybko wycofalismy ..". Jako ze wiekszosci juz nie chcialo sie isc dalej na molo, zostalismy gdzie bylismy xD i tak se oni krecili tymi pojkami, krecili i krecili, kiedy nagle bodzio poinformowal nas ze ktos idzie w naszym kierunku... sadzilismy ze to byla pani 1, 2, 3 sklon! *wzielo sie to od tego, ze ona prowadzila rozgrzewke... i straszna suka z niej byla ==" ona chyba uwielbiala sie znecac nad ludzmi... i tak jakos ozoga za bardzo nie lubila, wiec on zawsze pompowal wiecej XD*. Wiec my chodu! pobieglismy druga strona, przeskoczylismy barierke za toaletami, poszlismy na chwile do kibla, a pozniej w kierunku domkow xD raven sobie cos tam pojkami pokrecil jeszcze, a ja siedzialem przed domkiem... pozniej ja wzialem pojki a raven poszedl sie jeszcze chwile przespac... no to jak se tak krecilem, pojawila sie nagle ta osoba ktora widzielismy kolo mola .." i okazalo sie ze to byl mietek! xD oczywiscie chwile na mnie popatrzyl z daleka, a pozniej poszedl spowrotem do swojego domku ^-^ pozniej wyczlapal jeszcze raven, poniewaz nie mogl zasnac i tak sie zakonczyla przygoda xD
Teraz jeszcze napisze to, co sie dzialo u dziewczyn *tzn to o czym slyszalem xD*. Zenon sie wbil i po pewnym czasie, zorientowal sie, ze "przez przypadek" wpadly mu gumki do trampow .." jak dla mnie niezly hardcore xD *czeeekaj... hmm.. tak szczerze powiedziawszy to nie wiem czy to bylo tej nocy, ale bardzo mozliwe xD*. I jeszcze jak sie ozog z bodziem wbili, to kolo gosi lezal zenon, w takiej samej pozycji co gosia i bardzo blisko jej xD jako ze ozog jest bardzo mily, wydarl sie na niego, kazal mu sie odwrocic i polozyc sie na koncu lozka XDD sweetasnie nie? xD pozniej sam sie polozyl, i wszystkie dziewczyny sie polozyly na nim .." pozniej jak wstal, to polozyly sie na bodziu XD slodziutko, nie? xD
Dobra, reszty o czym wiem, nie bede pisal, poniewaz dziewczyny by mnie zamordowaly ^-^
Trzeciej nocy, byla mala impreza... tzn ozog mial impreze xD Po peewnym czasie, wstalem z lozka i poczlapalem do domku ozoga *w domku z nim byli jeszcze: bodzio, zenon i darus*. No i jak juz wyszedlem z mojego domku, okazalo sie, ze ozog tez wyszedl ze swojego xD i postanowil zrobic nam pokaz fireshowu XD na swoje pojki polal rozpuszczalnik i podpalil je ^-^ krecil nimi i krecil az wkoncu skonczyl xD i wtedy ktos wyszedl z jakiegos domku, a my myslelismy ze to jakis druh... dlatego tez ozog pobiegl do swojego domku *oczywiscie po drodze wypieprzyl sie jeden albo dwa razy*, a ja poszedlem w kierunku swojego domku... jak sie okazalo ze byl to falszywy alarm, udalem sie spowrotem do domku ozoga *u niego byl jeszcze dziewczyny: edka, nicola i czarna*. I tak oczywiscie zaczely sie komplementy dla ozoga i on postanowil jeszcze z dziewczynami pojsc na molo i tam pokrecic pojkami .." ja z darusiem i bodziem wiedzielismy ze cos sie swieci, wiec zostalismy w domku... i nagle dostalismy sms od czarnej, ze one se z nim nie radza XD pozniej jeszcze czarna zadzwonila... a pozniej jeszcze chyba my do niej zadzwonilismy i dowiedzielismy sie ze ozog zostal zlapany .." przez kierownika *nie obozu, tylko calego osrodka...*. Dlatego tez sie przyczailismy na chwile i nagle zobaczylismy lecacego ozoga Oo" pozniej polecial jeszcze w druga strone OO" to ja sie skitralem pozniej do swojego domku i rano sie dowiedzielismy, ze kierownik go zlapal, jednak on sie wyrwal... jednak zadnego przypalu nie bylo, tylko pozniej kierownik krzywo patrzyl na ozoga xD *ozog na niego tez, ale to taki maly szczegol ^^* Oczywiscie dziewczyny sie obrazily na nas o to, ze nie przyszlismy im pomoc ==" nnie wiem, one chyba chcialy aby nas tez zlapal =o="
pozniej kilka nocy byl spokoj *nie liczac imprez ktore dziewczyny robily, ale to inna bajka...*
pewnej nocy do domku dziewczyn udali sie bodzio, zenon piachoo i raven... no i se tam tak gadali, az nagle uslyszeli ze ktos otwiera drzwi xD no to piachoo i raven shaltowali sie do jakiegos kata, ktos tam przykryl bodzia i jeszcze probowali schowac zenona, jednak to sie juz nie udalo xD ale najlepsze w tym bylo to, ze spod koldry wystawaly nogi bodzia, a ona *pani 1,2,3 sklon xD* nie zauwazyla ich, i perfidnie w kacie stali piachoo i raven i gdyby poswiecila tam latarka to by ich nakryla xD jednak ona skitrala tylko i wylacznie zenona i wyciagnela go na srodek placu apelowego XDD wtedy piach i raven wyszli z domku przez okno a bodzio ukryl sie w szafie xD po pewnym czasie oczywiscie wyszedl i tez poszedl do swojego domku przez okno xD i tak sie ta impreza zakonczyla...
Pewnej nocy, kiedy ja jeszcze nie spalem, do nas do domku wparowaly dziewczyny .." tzn odbylo sie to tak, ze ja mialem na uszach sluchawki i mimo tego uslyszalem jakies pukanie do okna w pokoju piacha i ravena .." wstalem i nagle do drzwi podbiegly dziewczyny i poprosily abym otworzyl OO" no to im otworzylem i do nas do domku wpadly: gosia i czarna *jezeli dobrze pamietam... nie wiem czy byl ktos jeszcze czy nie...*. Odrazu wparowaly do pokoju piacha i ravena i zaczely ich budzic xD to byl fajny moment XD kiedy ich obudzily, to se siadly na lozku i zaczela sie rozmowa... Pozniej jeszcze ktos zaczal sie dobijac do naszego domku i okazalo sie ze byli to zolwik, zenon i daniel po imprezie ==" szukali papieru toaletowego i prosili aby ich wpuscic... jednak my ich nie wpuscilismy XD no to oni se poszli i dobijali sie do innych domkow *np wpadli na chwile do ozoga i dobijali sie do dziewczyn z 9*. Pozniej sobie jeszcze troche gadalismy... W pewnym momencie postanowilem wyjsc i sie przejsc... Wiedzialem po prostu ze cos bedzie ^^ No i jak se szedlem w kierunku toalet, zobaczylem zolwika .." chlopak lezal na schodach od klopa i probowal sie podniesc .." jak sie podniosl do przywalil w drzwi, a pozniej je otworzyl i wwszedl xD no to ja po chwili wszedlem za nim, poszedlem sie odlac, a pozniej kulturalnie do niego wrocilem... okazalo sie ze stoi przy koncowej umywalce i myje zeby XD jak podszedlem i zapytalem sie co robi, odpowiedzial mi ze smierdzi mu tu cos XDD dobra, to wzialem mu umylem rece i podstawilem glowe aby se oplukal usta i zabralem go do domku. Po drodze spotkalem daniela ktory mi pomogl *i wtedy byl zonk Oo" on byl w stanie mi pomoc! to bylo niezle xD*. Polozylismy zolwika na lozku, wzialem numer od daniela i wyszedlem ^^ no i oczywiscie odrazu natknalem sie na zenona ktory obijal sie o drzewa XD tzn teoretycznie on nawet nie mogl ustac .." wiec jego tez wzialem i zaprowadzilem do domku ^^ wzialem zadzwonilem do bodzia, bodzius mi otworzyl i wprowadzilismy zenona do srodka... Popatrzylem na lozko bodzia, a tam edka .." no spoko, wyszedlem i juz mialem odetchnac, kiedy zadzwonil daniel ==" okazalo sie ze zolwik chce wyjsc ==" wiec poszedlem tam, wzialem i wywloklem go, przytrzymalem go aby mogl sie odlac *przed nim stal daniel i zolwik tak fajnie kazal mu sie odsunac XD i jak sie odsunal to dopiero wtedy zolwik sie odlal* Jednak zolwik nadal chcial isc do toalety i po pytaniu po co, odpowiedzial mi ze tam mieszka XD Pozniej wzialem wpakowalem go spowrotem do domku i do lozka i wyszedlem aby se chwile odpoczac... jednak znowu nie dane mi to bylo! ><" bo odrazu po wyjsciu zobaczylem *oraz uslyszalem >o<''* jak zenon przewraca przy jakims domku... no to znowu go wzialem i zaprowadzilem do jego domku... jak zapytalem sie bodzia dlaczego wypuscil zenona, powiedzial ze sam wyszedl... dzizas... tym razem poprosilem aby go pod zadnym pozorem nie wypuszczal i wyszedlem na zewnatrz aby zaczerpnac powietrza... tak tak, oczywiscie za pieknie by bylo dla mnie gdybym mogl odpoczac... odrazu zadzwonil daniel i powiedzial, ze zolwik zaczal zygac =o=" no to poszedlem do niego i probowalem go jakos wyciagnac... jednak nie udalo mi sie .." wiec zadzwonilem do bodzia, aby obudzil ozoga i zeby mi pomogli ==" dlatego tez ozog wparowal, tylko ze wtedy zolwik przestal zygac juz i zasnall *przy tym jeszcze zwalil sie z lozka i zasnal w kacie =="* Ozog powiedzial zeby tak go zostawic i poszlismy do zenona... i okazalo sie ze chce znowu wyjsc =o=" dlatego tez ozog go bardzo "delikatnie" wyciagnal, posadzil na krzesle i wtedy zenon sie wyzygal... pozniej wstal i musialem go potrzymac, aby mogl sie odlac *wtedy szla gosia od mojego domku, aby nam w czyms pomoc xD na szczescie wyminela zennona duzym lukiem XD*, a po tej czynnosci znowu sie wyzygal xD *pozniej rano jeszcze sie dowiedzialem, ze w pewnym momencie raven zaczal sie podnosic aby zobaczyc, co sie na zewnatrz dzieje i wtedy uslyszal jak zenon zyga XD oczywiscie odrazu polozyl sie spowrotem XD* jak wszystkie sprawy zalatwil, zaladowalismy go spowrotem do domku i tam zasnal... po tym jescze przyszedl daniel, poniewaz nie mogl sam wytrzymac w tamtym smrodzie... Jako ze bylo wszystko zalatwione, postanowilismy dac tej 2 troche pospac i dopiero rano doprowadzic ich troche do uzywalnosci xD nasza ekipa tez postanowila troche odpoczac... nicola poszla do mojego domku se gdzies przespac sie, daniel walnal sie na lozku ozoga, ozog sie na koncu swojego lozka walnal, gosia polozyla sie na koncu lozka darusia *a z niego tez mielismy smiechy XD poniewaz wokol byla niezla krzatanina, a chlopak przez caly ten czas spal XDD*, bodzio z edzia poszli do pokoju bodzia, a ja sie walnalem najpierw na jakims krzesle, a pozniej w przedpokoju na podlodze... Wiekszosc przysnela, jednak ja czuwalem poniewaz sen nie przychodzil... i tak siedzialem do 5 i rozmyslalem... brr ==" o 5 obudzilem wszystkich i zaczela sie akcja "doprowadzenie zolwika i jego otoczenia do uzywalnosci" XD najpierw poszlismy po zolwika, obudzilismy go *ozog to zrobil bardzo uprzejmie - kiedy zolwik nie chcial wstac ladnie go wyszarpnal z kata i posadzil na lozku ^-^* Wzielismy wszystkie ozygane rzeczy, zolwika, jakies rzeczy dla niego na zmiane i poszlismy pod prysznice *po a) znajdowally sie w tym samym budynku co toalety, a po b) zolwik wygladal strasznie .." nie bede opisywal tego, bo on raczej by se tego nie zyczyl xD* ozog go ladnie wepchnal po prysznic, polal na niego woda a pozniej kazal mu sie umyc... ja wypralem czesc rzeczy i poszedlem spowrotem do domku zolwika, a by tam troche posprzatac... pomagali w tym jeszcze daniel i gosia ^-^ skolowali mopa i wiaderko, ladnie umyli podloge, cala posciel wzielismy, sciagnelismy i wrzucilismy do szafy... pozniej jeszcze wzialem plecak, poszedlem go wyprac, a gosia jeszcze sprzatala... kiedy wchodzilem to akurat zolwik skonczyl sie myc, wiec wzial go daniel i zaprowadzil przed domek... ja wypralem szybko plecak i poszedlem go powiesic... gosia siedziala przed domkiem i rozmawiala z zolwikiem *ktory strasznie sie trzasl*, a daniel stal kawalek dalej... Wparowalem szybko do domku i zrobilem bitwe deodorantowa XD *wzialem po prostu deodorant i zaczalem nim psikac wszedzie .."*, po tym wprowadzilismy zolwika i polozylismy go na lozku ^-^ wtedy tez ozog skonczyl prac reszte i do nas dolaczyl xD gosia poszla spac, a nasza trojka *ja, daniel i ozog* poszlismy pograc sobie w karty do ozoga ^-^ okolo 6 ozog poszedl dosyc brutalnie obudzic zenona xD *najpierw zwiazal recznik i zaczal nim bic zenona .." a on na to nic, lezal dalej xD no to ozog mu ladnie przywalil .." a on na to nic Oo" wtedy ozog sie wkurzyl, sciagnal z niego koldre, posadzil go i powiedzial mu, ze jak za chwile wrocimy to ma juz isc w kirunku prysznicow xD kiedy po chwili wrocilismy, zenon znowu lezal w lozku przykryty koldra XD no to sie ozog naprawde wnerwil .." wzial sciagnal z niego koldre, kilka razy mu przywalil, pozniej go posadzil i powiedzial ze jak zaraz wroci i zobaczy zenona w lozku, to nasika na niego i o po prostu wywali z domku xD jako ze ja z danielem wiedzielismy ze byl do tego zdolny, pomoglismy zenonowi wstac i zaprowadzilismy go do toalety - tylko w tym byl problem ze skonczyla sie woda .." dlatego tez daniel z nim zostal a ja poszedlem sie jeszcze chwile poszwedac xD okolo 6.30 albo 7 byla juz woda, dlatego poszedlem sie legalnie wykapalem, zenon to tez zrobil, a pozniej wrocilem do domku i chwile odpoczalem ^^ ale tylko chwilke, poniewaz po chwili wparowal ozog i zaczal budzic reszte XD no i o 7.35 byl apel i oczywiscie zabraklo zolwika .." i do tego jeszcze zenon sie spoznil, dzieki czemu musial pompowac dodatkowo XDD po rozgrzewce poszlismy jeszcze do zolwika zobaczyc jak sie czuje i niezbyt dobrze z nim bylo... podczas sprawdzania komisji dowiedzialem sie, ze wkreciili druhom jakas kule, ze zolwik sie zatrul czyms i dlatego jest chory i dlatego zyga... i dobrze ze to sie tak skonczylo Oo"
Tego samego wieczoru tez byla jazda... Poniewaz nagle wbil sie do nas pocisk *druh komendant XD ale fajny z niego gosciu ^_^* i zapytal sie ravena i piacha co tamtej nocy robily u nich dziewczyny .." oni nic nie odpowiedzieli, wiec kazal przyjsc im z karteczkami i numerami rodzicow .o." okazalo sie ze dziewczyny musialy zrobic to samo .." no dobra, nastepnego dnia poszli tam, pocisk troche na nich pokrzyczal, a pozniej jak wychodzili, kazal wziasc im karteczki i je zniszczyc XD fajnie, nie? ^-^ a wiecie co w tym bylo najlepsze? ze ja niby spalem przez caly ten czas XDD i do zenona, ozoga i reszty tez sie nie czepial XD pozniej sie jeszcze dowiedzielismy ze to zakapowala jakas baba z poza obozu .." ona chyba musiala byc slepa i glucha xD
Jeszcze w inna noc, siedzialem do pozna i w pewnym momencie wyszedlem z domku - i wtedy spotkalem grygla .." poczlapalismy sobie troche po obozie i jak przechodzilismy kolo domku dziewczyn uslyszelismy pukanie w okno i dziewczyny zaprosily nas do srodka xD gryglu wszedl na sposob "glowa w dol" xD ja tam tez jakos wszedlem, posiedzielismy chwile, pogadalismy i se poszlismy xD no to se poczlapalem do domku i poszedlem spac XD
Byla jeszcze jedna jazda, o ktorej nam opowiadal smirnow: kiedys w nocy nagle sie obudzil i wyszedl przed domek - a tam gosciu chcial sie powiesic na szubienicy XD *nasze dwa domki, byly bardzo ciekawymi domkami XD przed domkiem smirnowa stala szubienica - naprawde fajnie zrobiona XD, a przed naszym domkiem najpierw byl grob, jednak kazali nam go rozkopac i zamienic na lodke T-T" a szkoda, bo bysmy mieli aleje smierci XD* Ten gosciu byl zupelnie pijany i cos tam mowil, ze dziewczyna go nie chce xD i poprosil smirnowa o pomoc XD smirnow zaprowadzil go pod domek, gosciu cos pokrzyczal, smirnow przytakiwal i za ta pomoc, smirnow dostal 3 piwa XD niezly hardcore po prostu xD
uuf, co do nocy to zadnych innych nie pamietam .." teraz zostaly mi jeszcze tylko dnie xD ale one nie byly az tak interesujace jak noce ^-^
ktoregos tam dnia budowalismy totemy xD no i jak wczesniej napisalem, nasz byl bardz ciekawy na poczatku... pozniej z niego zrobilismy lodke, ale i tak zajelismy 3 miejsce ^^ i za to dostalismy lody *.*
ja, raven i bodzio w wyscigu kanu zajelismy 2 miejsce i za to dostalismy takie fajne karabinczyki *.* teraz sie caly czas woze z dwoma przypietymi do spodni xD
ja, ozog, piachoo i darus duzo pomagalismy przy pracach bosmanskich ^^ zrobilismy stojak na zagle, na pagaje, pomagalismy przy renowacji lodek itp itd... fajnie bylo ^-^
i jeszcze pomagalismy tomkowi przy renowacji rajki xD *tzn ja i piachoo* fajnie bylo, poniewaz tomus caly czas byl po spozyciu XD spiewal rozne piosenki, a jak ja z piachem siedzielismy w kabinie i czyscilismy ja z rdzy i zawolalismy tomka, to on otworzyl klapke, wsadzil tam leb i krzyknal takie fajne waazuup? XD skakal w glanach po rajce, puszczal red hotow z busa i inne takie smiechy *.*
na tym obozie rowniez weszla w mode mafia - strasznie duzo ludzi chcialo grac, to i gralismy xD oczywiscie ja prawie zawsze prowadzilem, poniewaz nie oplacalo mi sie grac, poniewaz zawsze ginalem w pierwsza noc, albo w dzien ==" a tak pozatym to bardzo lubie prowadzic, wiec to zbytnio mi nie przeszkadzalo ^-^
eeh, jakos tak malo juz pamietam... moze dlatego, ze ta notka naprawde jest juz dluga i mam dosyc? szczerze powiedziawszy to juz nei chce mi sie zbytnio pisac... Jutro znowu wyjezdzam *tym razem na 2 tygodnie nad mazury na oboz*... jade znowu z gosia, jednak ze teraz jade z jakiegos biura we wrocku Oo" dlatego tez tam wiekszosc ludzi jest z wrocka OO" dzizas, zobaczymy jak mi sie uda wkrecic xD
no dobra, jeszcze kawalek napisze, poniewaz pozniej po obozie tym zapomne co na smigielku sie dzialo... a tego za bardzo nie chce T-T i jeszcze prozba do innych ludzi ze smigielka - jezeli o czyms zapomnialem to przypomnijcie mi o tym w komentach, abym mogl dopisc i abym nie zapomnial...
wiec jeszcze pewnego razu, jak pewien gosiciu *mial patent sternika* wyplynal lodka wlasciciela za daleko, wlasciciel sie przerazil i zaczalem niezle klac XD nie slyzalem tego, ale podobno byly niezle jazdy ^-^
Na obozie dwie gosie * gosia gosia i gosia czarna XD* mialy urodziny i dostaly od nas torta XD zjedlismy tak po kawalku a reszta sobie ubrudzily twarze XD mam gdzies nawet zdjecie tego ^^ pozniej wzielismy je i wrzucilismy pod prysznice i wyszly z nich cale mokre xD smiechy byly wtedy XD
nie, nie mam juz sil... jak cos jeszcze po obozie bede pamietal, to dodam :/ a teraz juz zygam tym i ide sie przygotowac na oboz x/ MoD
ostatni dzien czerwca >> sobota, 30 czerwca 2007 17:33:26 dzisiaj jest rowniez ostatni dzien przed obozem... jutro wyyjazd .." oczywiscie tego nie czuje ->> uswiadomie to sobie albo dzisiaj wieczorem, albo jutro rano jak bede musial wstac... ja mam tak zawsze xP a co chce napisac w tej notce? a cos sie tam moze wymoci... no, ale jak wroce to napisze zapewne mega dluga notke .." fajnie, nie? xD
to najpierw cos nie zwiazane z obozem ->> tzn rowerek... tak tak, milosc mojego zycia xD mialem zamiar przed obozem przejechac 1k km, tylko tak jakos sie przeziebilem i wolalem nie ryzykowac x/ no, i dlatego mam tylko 895 km... ogolnie ostatni tydzien szkoly byl boski xD bylo loozikowo i spokojnie, zero nauki itp itd. a na dodatek w czwartek byl rajd rowerowy, na ktory sie oczywiscie wybralem xD wtedy przejechalem bodajze 65km... no, ale od poczatku xD tak jak w zeszlym roku przyjechalem pod szkole, poczekalem chwile, i zaladowalem rower na smieciare XDD tzn na to cos czym sie plastik wywozi ^^ pozniej zapakowalem sie sam do bana i nas wywiezli na rozdroze *Izerskie? .." erm... nie pamietam xD". Jak juz dojechalismy, to sie okazalo ze ktos ma zamiar jeszcze do nas na rowerach dojechac... no to czesc pojechala przodem, a czesc *w tym i ja* zostala i czekala ^^ no to tak czekamy, i czekamy i czeka... no dobra, czekalismy tak 10 minut az wkoncu dojechali xD no i pojechalismy... najlepsze w tym bylo to, ze i tak wiekszosc wyprzedzilismy i bylismy na miejscu postoju wczesniej xD *caly czas pod gorke bylo ->> fajna trasa ^^* Chwile odpoczelismy i pojechalismy jeszcze kawalek pod gorke, a pozniej z gooorki ^______^ oczywiscie predkosci nie za duze, poniewaz opiekunowie byli za nas odpowiedzialni T___T *ale i tak predkosc byla znosna* Kiedy zjechalismy na dol, jeszcze troche musielismy popedalowac *raz bylo pod gorke, raz z gorki, raz rowno wiec mieszanka ^^*, az dojechalismy do... kurde, do jakiegos schroniska, tylko zapomnialem nazwy Oo" dziiwnee .." tam oczywiscie rozpalili ognisko, pozniej byly zawody, no i pojechalismy dalej. Wyjechalismy na polanie jakuszyckiej i wtedy czesc zaladowala sie do autobusu, a reszta *w tym i ja* pojechala z gorki do jelonki ^_________^ oczywiscie mam tak genialny rower, z tak genialnymi przelozeniami ze zostalem z tylu T___T *chlip chlip*. Pozniej grupka sie powiekszyla, poniewaz na dole bylo jeszcze kilka osob ktore zatrzymaly sie aby pojsc do sklepu i w takiej bandzie pojechalismy dalej *bylo to osob... erm... cos kolo 8? XDD*. Kiedy dojechalismy do piechowic, zobaczylismy taki malowniczy obrazek. ->> po lewej taka laaadna sciana deszczu, na wprost taaaka ladna sciana deszczu... no i nagle wjechalismy w nia xD i to bylo boskie xD bo jedziemy jedziemy i jest sucho, a tu nagle wpadamy w taka ulewe XD boossko. Oczywiscie stanelismy na chwile aby troche przeczekac to... i tak stalismy i stalismy, az troszeczke przeszlo... i wtedy wyskoczyl do nas weterynarz pod ktorego drzwiami stalismy, abysmy juz sobie szli, zebysmy mu nie przeszkadzali .." tylko ze jak mielismy zamiar juz wyjsc, jeszcze bardziej sie rozpadalo xDDD no to se jeszcze troche poczekalismy i kiedy przeszlo pojechalismy. Oczywiscie na drodze pelno wody, znowu zaczelo padac, wiec po chwili bylismy cali mokrzy i nic nam juz roznicy nie robilo xD wkoncu dojechalismy do tej jelonki i wiekszosc sie rozjechala, a ja z molmatem pojechalem jeszcze do szkoly... No i tak molmat powiedzial dyrkowi ze wszystko z nasza grupa w pozadku, a ja poczlapalem do akwarium... a tam ludzie grali w mafie .." no to, choc bylem caly mokry postanowilem zostac na jedna partyjke... no to se zostalem, przezylem caly jeden dzien, bo pozniej mnie kolejarz z miasta wywiozl ==""" i kiedy mialem zamiar jechac, znowu sie rozpadalo =o="" o musialem stac i czekac az przestanie! =O=" ale kiedy przestalo, to juz normalnie pojechalem do domku ^___^
Nastepnego dnia byl piatek, wiec zakonczenie roku szkolnego! *o* po tych wszystkich nudnych rzeczach, czesc klasy poszla na pizze, ja i ludkowie z innych klas poszlismy na garnizon, a reszta tez sie gdzies rozpelzla... no i tak se bylismy na tym garnizonie, az wkoncu poszlismy na miasto... a tak spotkalem rodaka Oo" szok... no dobra, odlaczylem sie od mojej szkolnej grupki i przyczepilem sie do rodaka xD cs tam mu z obiadu podjadlem, pogadalem, a pozniej wszyscy *wlasnie! byla tam jeszcze dziewczyna rodaka i lena! xD* poczlapaismy w strone zabrza i tak se tam doczlapalismy, rozdzielilismy i poszedlem do domu xD
Nastepnego dnia *sobota* wyszedlem znow na rower *o* pojechalem do piechow, poniewaz mialem jechac z gosia i jej ojcem na wycieczke... no i jak dojechalem, to oczywiscie bylem za wczesnie xD no, jakies 45 min za wczesnie XDD dlatego tez sobie tam troche u nich posiedzialem, a pozniej pojechalismy. Pojechalismy najpierw przez sobieszow, pozniej do podgorzyna, kolo sosnowki, wyjechalismy kolo stacji benzynowej ktora stoi na tej drodze do karpacza, a pozniej roznymi kretymi drogami do... a nie wazne xD gdzies tam dojechalismy, wjechalismy na droge rowerowa *tak, tam kolo... erm... jak to wytlumaczyc? XDD*, i wyjechalismy w jelonce kolo cmentarza *mam nadzieje ze wiecie o co mi chozi xD*. Pozniej zamiast normalnie do domku pojechac, pojechalem jeszcze do piechowic xD i jak tak jechalismy to znowu deszcz mnie zlapal T__T" no ale dobra, chwile przeczekalismy i wkoncu dojechalismy xD u gosi bylismy kolo 2... pozniej jeszcze chwilke posiedzialem i pojechalem dalej... pod teatrem bylem o 3 i tam byl rodak i reszta ekypy *wczesniej sie umowilismy juz* i pojechalem z nimi na gore za cmentarz na dzialki... na dzialkach okazalo sie, ze nie ma wegla do grilla, wiec musialem z hubertem pojechac na dol do zabki i wrocic spowrotem xD tam troche sobie posiadzialem, pojadlem, i wyruszylem w droge powrotna do domu ^^ w tamtym dniu przejechalem 105km xDD jak dla mnie bosko XD O 7 poszedlem jeszcze z tata na pizze, wiec ogolnie dzien byl udany ^^
tak pozatym, to rower mi rdzewieje .o." troche za duzo wody dostal, biedaczek XDD
moze teraz cos o obozie?? nie wiem czy to juz pisalem, jednak troche sie plany zmienily ->> jade znowu do radzynia, tylko ze teraz do wratislavi *.* ogolnie oboz jest boosski ->> tzn wieksze luksusy sa xD domki sa 4 osobowe, tylko ze pokoje 2 -> nikt nie wie o co w tym chodzi i jak to bedzie wygladac .." czy do domku beda dwa wejscia, czy jedno, tylko ze po wejsciu beda rozdzielone pokoje? .." no ale dobra, to sie w praktyce okaze xD
dzisiaj dosyc duzo drukowalem ->> jestem wkoncu przygotowany do neuroshimy ^^ karty postaci, formularze, pomoce xD do tego jeszcze mam psychodeniczna muzyke xD no i jeszcze cos na gitare xD do tego biore jeszcze glosniki, oczywiscie gitare i jeszcze kilka rzeczy ^^
no dobra, koniec notki xD jak bylo na obozie dowiecie sie 15... jezeli bedzie mi sie chcialo pisac XDD jak mi sie nie bedzie chcialo to kolo 20 - 25? XDDDD MoD
juz czerwiec?! >> sobota, 9 czerwca 2007 15:03:44 noo, juz jest czerwiec wiec zabieram sie za bazgranie nowej notki... ostatnio to byly baardzo krotkie notki *stwierdzilem to po przeczytaniu wszystkich poprzednich moich notek .." wyobrazacie sobie ze kiedys pisalem notki na 2 strony A4?! .o." taaak, jestem chory .O."*. Ogolnie to ostatnie moje notki nie byly tak fajne jak te stare... te stare zawieraly *jak dla mnie xD* wiecej humoru xP dobra, to lecimy z ta notka *o*
pierwszy temat? Lednica! *o* wiecie jak tam fajnie bylo? xD 100 tysiecy luda, tanczacych, bawiacych sie i modlacych xD co z tego ze nie przeszlismy przez brame rybe? ^^ w przyszlym roku to zrobimy ^o^ a teraz wiecej szczegolow: wyjazd mielismy o godzinie 4 rano... no troche wczesnie xD ale i tak sie wszyscy stawili i bruum! ruszylismy xD nasza banda siedziala z przodu. A ja siedzialem sam i mialem jak sie walnac wygodnie na fotelach, ha! XD ogolnie to pierwszej nocy nie spalismy... tylko ze caly tyl autobusu spal XD taki ladny malowniczy obrazek ^^" zabralem tez jednej dziewczynie pieszczoche *.* i lazilem z nia przez caly dzien *o* a na drugiej lapce mialem zawiazana chuste JP 2, wiec jedna strona byla ciemna strona, a druga byla jasna *O* to taaak fajnie wygladalo XD no dobra, no to tak se jedziemy i jedziemy i jedziemy... no i tak podczas tej jazdy czesc zazadala postoju xD tylko ze od momentu poproszenia o postoj do zatrzymania sie na stacji benzynowej minelo okolo 1h 30min, wiec cincia byla niezle wnerwiona XD na tej stacji wypakowalismy sie z bana, jakies tam dziewczyny wziely moja gitare i zaczely brzdakac, czesc udala sie do ubikacji itp itd. W pewnym momencie ja, piask i raven zauwazylismy stojacego samotnie wojta... no to oczywiscie postanowilismy do niego podejsc xD tylko oczywiscie ja nie moglem tak normalnie do niego podejsc i normalnie sie przywitac XD dlatego tez po cichu do niego podbieglem i tak nagle sie wylonilem kolo niego i wydalem okrzyk "czeeesc". Wojt sie lekko wzdrygnal zaskoczony XD teraz se tak stalismy kolo niego i zaczelismy rozmawiac... najpierw bylo o rowninach! takie nudne cos, zadnych gorek, jak wzrokiem siegnac caly czas przed soba jedno i to samo... beznadzieja po prostu. Nastepnie wyplynal temat podpalenia stacji XD ze gdyby to pierdyklo to strazy pozarnej nie trzeba by nawet wzywac, poniewaz zostalby tylko lej XD noo, na takich smiechowych rozmowach minal nam postoj i wtedy zaladowalismy sie spowrotem do bana... i tak siedzac w tym banie, obserwowalismy pierwszoklasistow bawiacych sie kalczukiem XD i obstawialismy kiedy wkoncu ten kalczuk wpadnie im za ogrodzenie xD i w pewnym momencie wpdl za ogrodzenie, a jeden "dzielny" chlopak musial przejsc przez ogrodzenie, aby to wydobyc xD i jak przechodzil to obstawialismy co se zrobi xD niestety, nic mu sie nie stalo TT no i pozniej se wsiedli i pojechalismy i tak se jechalismy i jechalismy i jechalismy... i dojechalismy! pierwsza mysl: oz, duzo tego! Oo" pelno tego wszystkiego! Oo" korek sie zrobil, bo tyle bylo banow! OO" no to dobra, to se jeszcze przez chwile jechalismy i jechalismy, az wkoncu stanelismy i wysiedlismy xD wtedy zalozylismy plecaki na plecy, inne rzeczy wzielismy w lapki i poczelismy maszerowac w kierunku pol Lednickich. boossko *.* taka rzesza ludzi idaca w jednym kierunku naprwade fajnie wyglada xD no to se tak szlismy i szlismy i szlismy, az doszlismy xD i wtedy opowiedzielismy wojtowi o naszym kolejnym pomysle: przewracanie kiblow! *bylo ich tam chyba z 50 xD taki fajny dluuuugi rzadek Oo"* Chcielismy z tego zrobic domino xD tak by fajnie sie wszystkie toi toje przewrocily XDD a gdyby sie ich cala zawartosc jeszcze wylala OO" i gdyby w tych toi tojach byli jeszcze ludzie! XD no dobra, wkoncu doszlismy do terenu gdzie moglismy sie rozwalic. No to sie rozwalilismy tam XD Ogolnie to mielismy takie srednie miejsce... daleko od ryby :/ a mowila, ze jezeli wyjedziemy tak wczesnie to na pewno uda nam sie blizej siasc! widocznie inni pomysleli tak samo xP Jednak bylismy pierwsi w tym sektorze, wiec wybralismy sobie takie miejsce, w ktorym ludzie by nas czesto nie deptali i jeszcze bylismy blisko srodkowej drogi *a cala Lednica wygladala tak, ze byla droga ktora prowadzila do bramy ryby, a po bokach tej drogi byly sektory przeznaczone dla ludzi ^^*. Byl tylko jeden maly problem: bylismy tam okolo godziny 12 albo nawet i wczesniej, a spiewy zaczynaly sie chyba okolo 15 XD to se musielismy trochu poczekac... wiec oczywiscie udalismy sie na rozpoznanie terenu... pierwsze byly toi toje XD po zwiedzeniu ich, udalismy sie dalej... no to se tak szlismy i szlismy, az doszlismy do sklepu z koszulkami... oczywiscia ja, raven i piachoo se kupilismy po jednej czarnej! taki fajny napis "lednica2000" na niej jest! *o* po zakupach udalismy sie spowrotem na swoje miejsca ^^ i se oczywiscie czekalismy na rozpoczecie czegos robiac rozne rzeczy *lezac i sie nudzac, grajac na gitarach, spiewajac itp itd XD*. No to se tak czekalismy i czekalismy, az sie doczekalismy i zaczely sie spiewy i tance xD oczywiscie na samym poczatku nikomu nie chcialo sie spiewac, a co dopiero tanczyc! *sloneczko prazylo niemilosiernie xD* Jednak pozniej towazystwo sie rozkrecilo i zaczelo byc fajnie ^^ Na glownej drodze byly jeszcze jakies procesje, jednak niezbyt ciekawe, wiec nie opisze xD a teraz zaczynam opisywac wieczor... tylko niestety nie wiem czy nie pomyle kolejnosci xD jezeli tak, to bardzo przepraszam xD
o 20 ja, ania, jej kolezanka, ula i paulina udalismy sie do wczesniejszych sektorow na msze ^^ nie chcielismy zostawac z tylu, poniewaz tam nie bylo prawie niczego slychac i ogolnie atmosfera byla inna niz tam na przodzie xD a wiec se poszlismy i sie modlilismy ^^ msza byla fajna, mogloby byc takich wiecej :P jako tez jedni z nielicznych przyjelismy Komunie Swieta! ^o^ boossko, nie? xD po mszy poczlapalismy znow na tyl i wtedy znowu sie zaczely tance i spiewy xD w pewnym momencie ja i raven wzielismy cincie i karoline na barana, aby mogly se wiecej zobaczyc xD ogolnie towarzystwo sie juz porzadnie rozkrecilo, wiec bylo fajnie *o* Po spiewach, nadszedl czas na kolejna procesje i zaczela sie rzez... bo po procesji podpalili takie drewna ustawione przy drodze .." nie powiem, fajnie to wygladalo, jednak po pewnym czasie dym zaczal byc tak uciazliwy, ze ciezko to bylo wytrzymac :/ Dlatego tez dziewczyny *takie jedne, imion nie znam*, powiedzialy ze sie zwijamy :/ tez dzieki nim nie przeszlismy przez rybe, bo im sie nie chcialo ><" no ale dobra, zaczelismy wracac do bana, wiec tak wracalismy i wracalismy i wracalismy i bylo fajnie ciemno juz na swiecie xD A wojta denerwowaly tacy ludkowie z pierwszej klasy i powiedzial, ze jezeli ktos mu wejdzie w droge to wdepcze w asfalt xD aha, a na glowie mial taki fajny wianuszek xD wygladal jak jakis potwor z bagien XDD no to se dalej tak wracalismy, az doszlismy, wsiedlismy i pojechalismy xP jako ze ja bylem juz niezle zmeczony *ooj, baardzo .." przez caly tydzien spalem po 5h, a poprzedniej noc wogole nie spalem xD* postanowilem ze sie przespie... jednak cinci i karolinie sie nie chcialo spac, dlatego tez przez pewien moment nikomu nie dawaly zasnac ><" dzizas christ... wkoncu sie trochu przespalem, ale i tak bylo tego niewiele... po powrocie do jelonki wysypalismy sie z bana i najpierw chcialem pojechac z piachem samochodem, jednak jako ze nie bylo w zasiegu wzroku jego rodzicow, poszedlem se na piechotke! *.* wiecie jaki swiat jest piekny o 5 rano? *o* kiedys juz o tym pisalem *bylo to w notce po imprezie u erta xD*, ale wtedy na nowo odkrylem to piekno! *O* puste ulice, cisza, lekka mgla... to jest po prostu piekne... w wakacje bede musial czesciej wstawac o piatej rano, aby przejsc sie po swiecie...
no to Lednice mam za soba... i wiecie co, jednak sadze ze bedzie to dluuuga notka *.* bo to jeszcze nie koniec! XD tak tak, bede was meczyl tak jak kiedys meczylem! *demoniczny smiech*. Ze co? ze nikt nie wchodzi juz na mojego bloga? TT i takie dlugie notki nie beda nikogo meczyc, poniewaz i tak nikt tego nie czyta? ToT szkoda TT
wczoraj mi sie "troche" nudzilo, wiec zaczalem spamowac na red dragonie Oo" smiesznie bylo, bo zaczalem gadac z samym soba XD pozniej jeszcze doszedl bushi, ktory tez mial rozdwojenie jazni XDD wiec bylo nas czterech juz, wiec moglismy rozpoczac rozmowe... nad bushim zaczelo panowac pradawne zuo, jednak po pewnym czasie bushi wypuscil owce, ktora zniszczyla zuo. Ogolnie smiesznie bylo xD naspamowalismy 350 postow ^^ ciekawe kto to przeczyta? xD zapewne nikt
dostalem pieszczoche od gosi! *.* tak tak, musialem sie pochwalic xD jestem teraz pieszczochowate dziecko XD ogolnie teraz coraz pozniej chodze spac... dzisiaj np poszedlem spac kolo 3.30 * w herosow pykalem xD*. coraz czesciej siedze do pozna, aby otworzyc sobie okno i popatrzyc sobie na nocny swiat... powdychac tego chlodnego, nocnego powietrza i poprzypominac sobie oboz... wtedy tak fajnie bylo TT mam nadzieje ze w tym roku bedzie tak samo... przynajmniej bede mial kolejny powod do napisania cholernie dlugiej notki xD dzisiaj rowniez wyjechala moja mamusia do stanow .." na 5 tygodni, wiec zostalem sam z tata w domu OO" ciekawe czy sami wytrzymamy ze soba xD ogolnie to jak moja mama wroci ze stanow to dostane sporo sprzetu elektornicznego *mam przynajmniej taka nadzieje*. Moze nowy laptok dla mnie i ipod 30gb... sie obaczy xP
hmmm... co jeszcze? szkola? taa... oceny w tym roku nie zniewalaja :/ no ale trudno, w przyszlym roku sie przyloze troche bardziej, to moze i mi sie uda cos wyciagnac jeszcze xP tak naprawde to mam juz dosyc tej szkoly... jestem zmeczony x/ ale niedlugo wakacje, wiec dobrze bedzie ^^ aha i teraz jeszcze jezdze duzo na rowerku! *o* sprawia mi to cholerna przyjemnosc i kiedy mam zly humor to pozwala o wszystkim zapomniec... bol miesni po przejechaniu ilus tam kilometrow, takie fajne cieplo promieniujace z calego ciala... wiem, niektorzy uwazaja to za chore... ale ja to lubie! dlatego tez w tym roku przejechalem juz 600km, a pod koniec wakacji mam zamiar wybrac sie na jakas dluzsza wycieczke... najpierw chcialem jechac z kumplami na sniezke, tylko jest ten problem, ze nie mozna :/ mozna dojechac tylko do strzechy akademickiej, a pozniej jest zakaz wjazdu rowerow x/ dlatego tez bedziemy musieli sobie zaplanowac jakas inna trase po gorach... ale i tak mam zamiar gdzies pojechac w gory na tym przekletym rowerze! xP bo sprawia mi przyjemnosc patrzecie z gory na trase, ktora wlasnie przejechalem ^^ niziny tego nie zapewnia, dlatego nizin nie lubie xD
cos jeszcze napisac? tylko nie wiem o czym .." no dobra, powiedzmy ze zakoncze ta notke... i tak wyszla mi nad podziw dluga xP ciekawe kto to wogole przeczyta OO" mam nadzieje ze przynajmniej jedna chetna osoba sie znajdzie XD
I don't know how to fit inside
All you do is try and leave me behind
I don't know what to do
Because something is killing me
nowy miesiac juz nadszedl >> środa, 18 kwietnia 2007 17:20:05 no to sie wzialem wkoncu za pisanie tej nowej notki... wiem ze zadko sie cokolwiek tu pokazuje i nikt tego nie czyta, ale co z tego? (wiem wiem, pisze to w kazdej notce...)
Dzisiaj jest wywiadowka :/ korzystam z ostatnich wolnych chwil i ogolnie napawam sie zyciem jeszcze, poniewaz kiedy moja mamusia wroci do domu to zostane brutalnie zamordowany... moje serce zostanie na moich oczach wyrwane (dobrze ze przynajmniej nie zobacze co sie stanie pozniej). I tak zaraz wychodze z domu - poszlajam sie troche po ulicach, moze znajde kogos kto bedzie chcial mnie przenocowac? Chodz na to bym nie liczyl poniewaz polowa 1/3 mojej klasy szuka juz schronienia :/ (dodaje, ze 1/3 jest na wycieczce w zymie wiec im sie nic nie stanie :/:/)
A wiecie dlaczego tak sie tego obawiam? Sa tylko dwa powody - ogolnie ocenki mam dobre - prawie ze wszystkiego wychodzi mi 4... jest tylko male ale... nie wychodzi mi z muzy (1;1;3) i z niemca (1;1;4+). Z niemcem nie bedzie problemow - jedna jedynke moge jeszcze poprawic ->> a co do muzy to mam przechlapane. Zdziennicka sie po prostu na mnie zawziela chyba... zadnej oceny nie moge poprawic, a na dodatek zabrala mi dwa zeszyty i kazala po nie przyjsc mojej rodzicielce. Najlepsze w tym wszystkim jest to, ze zabrala mi zeszyt od muzy, bo byl prawie pusty (ale do ciezkiej cholery sama kazala mi kupic nowy zeszyt!! a jak nowy zeszyt moze byc wypelniony?!) oraz zeszyt od wosu bo tez byl prawie pusty (a tutaj sa jeszcze lepsze jazdy: napisala mi ze bylo juz az 27 lekcji a ja mam zapelnione tylko 3 stronki... ale do ciezkiej cholery, to moja wina ze ona nic nie kaze pisac na tej przekletej lekcji?! - aby udowodnic mi ile to my juz pisalismy, wziela zeszyt kolezanki i zaczela wertowac - i tutaj sie odrywa jakiego mam przekletego pecha - wziela akurat zeszyt ktory byl prowadzony od poczatku klasy PIERWSZEJ... fuck!).
Jeszcze przed chwila zadzwonila moja mamuska grobowym tonem oznajmila ze jak wroci to porozmawiamy i ze mam isc do zaka po nowe zeszyty... fuck it! nie bede kupowal kolejnych nowych zeszytow! jak pani zdziennicka chce, abym mial cos w zeszycie napisane, to niech najpierw kaze mi cos zapisac!
uuf... no dobra, inne sprawy? oczywiscie... po raz pierwszy na tym blogu pisze taka notke, to do konca juz taka bedzie! wiecej mnie tak wnerwionego i zdolowanego nie zobaczycie... (ale nie obiecuje wszystkiego ==")
staruszek zabral mi rower... dokladniej to podpieprzyl klucze od piwnicy i nie moge wyciagnac roweru! szczerze? tylko to jeszcze mnie troche trzymalo... bez roweru nie czuje juz potrzeby siedzenia na tym zafajdanym swiecie... oczywiscie sa jeszcze ludzie ->> glowna moja sila napedowa <<- przy ludziach jestem zupelnie innym czlowiekiem... rozesmianym debilem, ktory lubi towarzystwo innych... kiedy ludzie sa przy mnie czuje ze zyje... a kiedy jestem sam? np ostatnio zaczalem sie wloczyc po miescie <<- na piechotke. spaceruje i rozmyslam... tak! ja jak jestem sam to mysle i to duzo... ide i widze mnostwo szczesliwych ludzi przechodzacych kolo mnie. widze znajomych ->> witam sie z nimi i ide dalej... a pozniej wracam do domu, ucze sie i siegam po neuroshime. I siedze do h 2 nad nia, bo nie chce mi sie spac. a pozniej wstaje o 6.30 i znowu zaczyna sie dzien... kolejny dzien, taki jakich wiele... znowu gonitwa za ocenami, a pozniej znowu czas zadumy... moje cialo i dusza sa na skraju wyczerpania... potrzebuje odpoczynku, takiego solidnego odpocznku...
jest juz 17:17 <<- staruszek znowu sie czepia, dlatego koncze ta notke i wychodze z domu... nie mam zamiaru tutaj siedziec. dusze sie tutaj.
ciekawe czy pojde 18 do szkoly? dowiecie sie tego w nastepnej notce (albo i nie? martwemu sie ciezko pisze ) MoD